Konflikt wewnątrz PiS trwa, a oliwy do ognia dolał Patryk Jaki. I w partii zawrzało! – Widać też oczywiście, jak różnie mamy naostrzone kredki w naszym piórniku – ocenił Jakiego Marcin Horała. Rozpad PiS nieunikniony? W PiS nigdy nie było jedności, ale nagle partia realnie stanęła na skraju rozpadu. Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego zapisało się kilkudziesięciu posłów Prawa i Sprawiedliwości, w tym m.in. Paweł Jabłoński, Michał Dworczyk, Waldemar Buda, Marcin Horała, Piotr Müller, Krzysztof Szczucki czy Ryszard Terlecki. Ta samowolka nie spodobała się Jarosławowi Kaczyńskiemu, który postawił ultimatum. Zagroził, iż dla członków stowarzyszenia nie będzie miejsc na listach PiS w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Morawiecki i jego ludzie bagatelizują sytuację i nic nie wskazuje na to, by przestraszyli się gróźb prezesa. Taka postawa nie podoba się Patrykowi Jakiemu, który należy do konkurującej z Morawieckim frakcji „maślarzy”. – Są niestety osoby, które zaczynają kwestionować decyzje pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego – zauważył na antenie TV Republika. Narzekał, iż przez postawę Morawieckiego i spółki, media piszą o kłótniach w PiS. – Nasz przywódca Jarosław Kaczyński zdecydował, iż w konkretnej grze wyborczej w najbliższym czasie kapitanem naszej drużyny jest Przemysław Czarnek. I wydaje mi się, iż to jest główne źródło problemu – ocenił