Trwa ostry spór o wybór sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Poseł KO Mariusz Witczak zakpił sobie, iż „PiS stworzyło wydział konstytucyjny ulicy Nowogrodzkiej” — Mamy tam ryczących PiS-iorów — powiedział. Przysłuchiwał się temu Michał Wójcik. PiS brnie w swoje Najpierw suche fakty: Sejm w piątek 13 marca wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszystkie kandydatury zostały zgłoszone formalnie przez Prezydium Sejmu. Poparcia nie zdobyli ci kandydaci, których wspierało PiS. I teraz posłowie PiS twierdzą, iż wybór nowych sędziów był niekonstytucyjny: wszyscy powinni oni być wybierani w różnych terminach – różnie kończą się kadencje poszczególnych sędziów TK. Karol Nawrocki prawdopodobnie wykorzysta te pretensje, by usprawiedliwić odmowę przyjęcia ślubowania od nowych sędziów. Na temat sytuacji w Trybunale spierano się w programie „Stan Wyborczy” TVP Info. — Przyjęliście budżet państwa, w którym nie ma pensji dla sędziów TK — choćby takich, którzy zgodnie z opinią wszystkich ekspertów — zostali wybrani legalnie. To co? Teraz jak wybierzecie szóstkę, gdy ona wejdzie do TK to dacie im w końcu pensje? — zaczął ten wątek prowadzący program Andrzej Stankiewicz. Zapytał o to posła KO Mariusza Witczaka. — Złożyliśmy projekt ustawy, który zawetował Andrzej Duda. Projekt, który miał odpolitycznić Trybunał Konstytucyjny. PiS stworzył wydział konstytucyjny ulicy Nowogrodzkiej. To