Aukcja Tomczyka na WOŚP rozwścieczyła Błaszczaka. Mamy odpowiedź MON

1 godzina temu
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (KO) wystawił na aukcję WOŚP wspólny trening strzelecki w 15. Sieradzkiej Brygadzie Łączności. To nie spodobało się Mariuszowi Błaszczakowi (PiS), który zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury, przekonując, iż "wojsko nie może być wykorzystywane jako 'nagroda' dostępna za pieniądze". Tomczyk odpowiedział byłemu szefowi MON w komentarzu dla naTemat, podkreślając, iż czasy, gdy wojsku zabraniano współpracy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, już minęły.


Chodzi o aukcję Cezarego Tomczyka na WOŚP, w ramach której zwycięzca może wziąć udział we wspólnym treningu strzeleckim na symulatorze Śnieżnik w 15. Sieradzkiej Brygadzie Łączności. Do licytacji zachęcał sam wiceminister obrony narodowej w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Jak mówił, uczestnik "przejdzie kurs przetrwania albo kurs bezpieczeństwa", a "dodatkowo będzie mógł budować swoje umiejętności".

Wiceminister podkreślił też, iż "co najważniejsze pomożemy dzieciom". W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra bowiem pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci" i zbiera środki na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych.



Aukcja Cezarego Tomczyka na WOŚP. Mariusz Błaszczak składa zawiadomienie do prokuratury


Aukcja wywołała ostrą reakcję ze strony byłego szefa MON w rządzie PiS. W niedzielę Mariusz Błaszczak poinformował, iż "składa zawiadomienie do prokuratury w związku z opublikowanym nagraniem, w którym wiceminister obrony narodowej zachęca do licytacji, której nagrodą jest strzelanie na wojskowym symulatorze w czynnej jednostce wojskowej w Sieradzu".

Jak zaznaczył, jego "wątpliwości dotyczą w szczególności: odpłatnego wykorzystania mienia i infrastruktury wojskowej Skarbu Państwa". Wskazał również na "możliwe przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 k.k.), naruszenie zasady neutralności politycznej Sił Zbrojnych RP, potencjalnej korzyści politycznej –jednostka znajduje się w okręgu wyborczym wiceministra" – wyliczał polityk PiS.

Zdaniem Błaszczaka sprawa "wymaga rzetelnego zbadania". Jak ocenił, "wojsko nie może być wykorzystywane jako 'nagroda' dostępna za pieniądze". Dodał również, iż "fakt, iż 'nagroda' dotyczy jednostki z okręgu wyborczego wiceministra, jest dodatkowo bulwersujący".

Błaszczak odniósł się też do własnych doświadczeń z postępowania prokuratorskiego. "Zarzuty, które otrzymałem ws. 'linii Wisły', dotyczyły rzekomych korzyści politycznych, które miałem uzyskać. Sprawa licytacji, którą ogłosił wiceminister Tomczyk bez wątpienia wypełnia kryteria korzyści politycznych" – przekonywał.



Cezary Tomczyk odpowiada w naTemat. "Każdy może zapisać się na mObywatelu na trening przetrwania"


Na zarzuty odpowiedział Cezary Tomczyk w komentarzu dla naTemat. – Zapraszam do udziału w licytacji. To dobra okazja, by połączyć wsparcie szczytnego celu z refleksją nad wartościami bliskiego, wzajemnego szacunku oraz lepszym zrozumieniu roli wojska w służbie społeczeństwu – podkreślił wiceminister obrony narodowej.

Tomczyk nie szczędził też krytyki pod adresem byłego ministra obrony narodowej. – Niektórzy widocznie takiego przypomnienia potrzebują – stwierdził. Następnie wskazał: "Na przykład pan Błaszczak".

Wiceszef MON zaznaczył, iż udział w szkoleniach wojskowych nie jest uzależniony od aukcji WOŚP. – Każdy może zapisać się na mObywatelu na trening przetrwania – niezależnie od aukcji – podkreślił. – jeżeli moja obecność pomoże zebrać pieniądze dla dzieci, to warto – dodał.

Tomczyk odniósł się także do polityki rządu PiS wobec Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – Za czasów PiS zakazano wojsku grać z WOŚP. Dziś jest pełna dowolność. Każdy żołnierz wybiera sam – podsumował.

Idź do oryginalnego materiału