Atak pod Krzywym Rogiem. Śledczy sprawdzają północnokoreański trop

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Atak pod Krzywym Rogiem. Śledczy sprawdzają północnokoreański trop


W rosyjskim ataku na okolice Krzywego Rogu zginęła rodzina mieszkająca w pobliżu miasta. Dwa źródła agencji Reuters wskazują, iż Rosja najprawdopodobniej użyła rakiety pochodzącej z Korei Północnej. Tej samej nocy rosyjski pocisk naruszył terytorium Polski.

Rodzina zginęła pod Krzywym Rogiem

Nocny rosyjski atak na okolice Krzywego Rogu przyniósł śmierć całej rodziny mieszkającej w pobliżu miasta. Informację podała Interia, powołując się na ustalenia agencji Reuters. Wobec ludzkiej tragedii pierwszeństwo mają pamięć o ofiarach i rzetelne ustalenie okoliczności uderzenia.

Rosja po raz kolejny uderzyła na Ukrainie, a skutki ataku ponieśli cywile. Nie wolno przyzwyczajać się do takich wiadomości ani sprowadzać ich do wojennej statystyki. Za każdym komunikatem o zabitych stoi konkretne, przerwane życie.

Rakieta mogła pochodzić z Korei Północnej

Dwa źródła Reutersa przekazały, iż podczas uderzenia Rosja najprawdopodobniej użyła rakiety pochodzącej z Korei Północnej. Na podstawie dostępnego materiału nie można przedstawiać tego jako ostatecznie potwierdzonego faktu. To trop wymagający dalszej weryfikacji, ale jego znaczenie jest poważne.

Jeżeli ustalenia zostaną potwierdzone, atak będzie kolejnym świadectwem militarnej współpracy państw, które siłą próbują podważać bezpieczeństwo innych narodów. Moskwa prowadzi wojnę przeciw Ukrainie, a każda nowa droga pozyskiwania uzbrojenia zwiększa jej zdolność do dalszego rażenia miast i ludności cywilnej. Europa musi patrzeć na ten mechanizm bez złudzeń.

Rosyjski pocisk nad terytorium Polski

Tej samej nocy rosyjska rakieta naruszyła terytorium Polski. Ten fakt przenosi sprawę bezpośrednio z pola wojny na Ukrainie do polskiej debaty o ochronie granic i przestrzeni powietrznej. Dla Warszawy nie jest to odległy epizod, ale kwestia bezpieczeństwa obywateli i wiarygodności systemu obronnego państwa.

Polska powinna domagać się pełnego wyjaśnienia przebiegu zdarzenia, a własne procedury oceniać według jednego kryterium: czy skutecznie chronią życie Polaków. Sojusznicze deklaracje są ważne, ale nie zastąpią sprawnej obrony przeciwlotniczej, gotowego dowodzenia i państwa zdolnego reagować bez zwłoki.

Bezpieczeństwo nie znosi samozadowolenia

Tragiczny bilans ataku pod Krzywym Rogiem przypomina, czym w praktyce jest rosyjska wojna. Doniesienie o możliwym północnokoreańskim pochodzeniu rakiety pokazuje zarazem, iż źródła uzbrojenia używanego przez Moskwę muszą być skrupulatnie identyfikowane i ograniczane.

Dla Polski stawka jest jasna. Chodzi o szczelną przestrzeń powietrzną, skuteczne odstraszanie i zdolność ochrony własnego terytorium. Państwo poważne nie czeka, aż kolejny obcy pocisk zmieni ostrzeżenie w katastrofę.

Źródło: Interia Wydarzenia

Idź do oryginalnego materiału