Patrząc na ludzi polityki można widzieć analogię do świata przyrody. Biologia ewolucji może być wyjaśnieniem zastanawiającego fenomenu. Otóż Donald Tusk coraz bardziej upodabnia się do Stefana Niesiołowskiego. Szczególnie uderzające zaczyna być podobieństwo fizyczne. Obaj Panowie w podobny sposób kapcanieją. Wyraz twarzy, gesty, artykulacja poruszają się w kierunku wspólnej asymptoty. Można więc podejrzewać, iż w pewnym momencie obu dygnitarzy coraz trudniej będzie odróżnić. Rozwój osobniczy (ontogeneza) powtarza rozwój gatunku (filogenezę). Dlatego epsilon miary odległości pomiędzy Tuskiem i Niesiołowskim z upływem lat jest coraz mniejszy. Może w tym tkwi klucz do zrozumienia postaci obecnego premiera. To po prostu nie zależy od niego. To jest typowe zachowanie przedstawiciela gatunku. Obserwujmy.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Asymptota Tuska-Niesiołowskiego
Powiązane
Potężny pożar lasu. Dym widać z 70 kilometrów
24 minut temu
WOJNA!!!
30 minut temu
Polecane
Nieprawidłowości na maturach. Dyrektor CKE zabrał głos
47 minut temu







