Artur Balazs ostro o sporze wokół wiatraków w gminie Wolin: „Ktoś chce zbić na tym kapitał”
Zdjęcie: 275439272_5225087730856378_3656181262871993222_n-1536×958
W związku z publiczną debatą, jaka w ostatnich miesiącach rozgorzała wokół planowanej inwestycji w odnawialne źródła energii w gminie Wolin głos w sprawie farmy wiatrowej postanowił zabrać były minister Artur Balazs. Jak podkreśla w rozmowie z naszą redakcją, jego celem nie jest wywieranie presji na radnych, ale przedstawienie faktów, wyjaśnienie kwestii związanych z energetyką odnawialną oraz wskazanie mechanizmów, które – jego zdaniem – stoją za eskalacją protestów. Były minister wskazuje dwa powody, dla których zdecydował się na publiczną wypowiedź. Po pierwsze – część planowanych wiatraków ma być zlokalizowana na gruntach, które są jego własnością. Po drugie – chce, aby radni przed podjęciem decyzji dysponowali obiektywną oceną tej inwestycji. – Na początku składam deklarację, iż jedynym kryterium, jakim w tych sprawach powinni kierować się radni, są interesy gminy, interesy mieszkańców oraz interesy państwa – czyli interes Polski, który polega na tym, iż jedną drogą do tańszej energii jest energia odnawialna. Dzięki temu, iż około 20 procent energii pochodzi dziś z wiatraków, można było przez ostatnie lata zamrozić ceny energii. Dziś udało się to tak skalkulować, iż te ceny się ustabilizowały, a mogą być jeszcze niższe, jeżeli będzie więcej energii odnawialnej. Były minister wskazuje w ten sposób, iż bez udziału energii wiatrowej […]














