Arktyka w błyskawicznym tempie przestaje być odległym, egzotycznym obszarem mapy, a staje się jednym z kluczowych pól globalnej rywalizacji strategicznej XXI wieku. I właśnie w tym punkcie Donald Trump — wbrew obiegowym opiniom — ma rację co do samej istoty problemu. Strategiczne znaczenie Arktyki dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników jest bezdyskusyjne. Problemem nie jest więc kierunek amerykańskiej polityki, ale sposób, w jaki Trump próbuje ją realizować, podważając zaufanie sojuszników i osłabiając jedność euroatlantycką.