Planowany przetarg na stoiska kwiaciarek na Rynku Głównym wywołał burzliwą dyskusję o przyszłości tej krakowskich tradycji. Wraz z początkiem 2026 roku miasto ma bowiem przygotować nowe zasady dzierżawy miejsc handlowych. Część środowisk alarmuje, iż decyzja może zaszkodzić historycznemu charakterowi tego miejsca. W sprawę włączył się teraz komitet referendalny, apelując do prezydenta Aleksandra Miszalskiego o wycofanie się z planów przetargu.
Przetarg na stoiska kwiaciarek. Miasto zmienia zasady
Władze Krakowa przygotowują zmianę zasad funkcjonowania stoisk kwiaciarek na Rynku Głównym Dotychczasowe umowy dzierżawy wygasły pod koniec września 2025 r. i – zgodnie z zapowiedziami magistratu – nie zostały przedłużone na stałych zasadach. W pierwszych miesiącach 2026 roku miasto planuje uruchomienie procedury przetargowej, która ma wyłonić nowych dzierżawców stoisk.
Nowy system ma być zbliżony do regulacji obowiązujących już w przypadku sprzedawców obwarzanków czy pamiątek. Według urzędników zmiany mają ujednolicić reguły korzystania z miejskiej przestrzeni oraz zwiększyć transparentność w dysponowaniu miejscami handlowymi w najbardziej reprezentacyjnej części miasta. Krytycy wskazują jednak, iż model przetargowy może doprowadzić do utraty ciągłości wieloletniej działalności obecnych kwiaciarek, które funkcjonują w tym miejscu od pokoleń.
Decyzje cofnięte w cieniu inicjatywy referendalnej
Sprawa przetargu wpisuje się w szerszy kontekst polityczny. W ostatnim czasie Aleksander Miszalski wycofał się bowiem lub zapowiedział korekty kilku decyzji, które spotkały się z krytyką wielu mieszkańców. W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy, iż to reakcja na działania komitetu referendalnego, dążącego do odwołania prezydenta oraz Rady Miasta.
Choć sam włodarz miasta podkreśla, iż zmiany wynikają z konsultacji i wsłuchiwania się w głos Krakowian, przeciwnicy wskazują, iż korekty zbiegły się z nasileniem inicjatywy. W tym kontekście decyzja o przetargu na stoiska kwiaciarek stała się kolejnym punktem sporu.
Jan Hoffman apeluje do prezydenta: „Chrońmy tę tradycję”
W obronie kwiaciarek głos zabrał mecenas Jan Hoffman, jeden z członków komitetu referendalnego. Podczas wystąpienia podkreślił znaczenie tej wieloletniej tradycji dla tożsamości miasta.
„W imieniu inicjatywy referendalnej w sprawie odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa chcieliśmy jako komitet wyrazić głębokie poparcie dla krakowskich kwiaciarek. Apelujemy do Pana Prezydenta, żeby wycofał się także z tej błędnej decyzji, która zmierza do przeprowadzenia przetargu, który doprowadzi tak naprawdę do tego, iż ta wieloletnia tradycja zaniknie. Że przyjdą tu osoby przypadkowe. Kwiaciarki krakowskie funkcjonują tu od stu kilkudziesięciu lat. Chrońmy tę tradycję, to naprawdę jest wizytówka miasta. Panie Prezydencie, proszę tutaj na koniec nie psuć tej wspaniałej tradycji. Proszę się z tej błędnej decyzji wycofać w ramach swojej wielkiej korekty” – apelował mecenas Hoffman.
Spór o przetarg pokazuje, iż kwestia funkcjonowania stoisk z kwiatami na Rynku Głównym stała się czymś więcej niż tylko administracyjną zmianą zasad dzierżawy. Czy również w tym przypadku Aleksander Miszalski wycofa się z wcześniejszych planów i zmieni decyzję odnośnie planowanego przetargu? Każde działanie prezydenta jest teraz bacznie obserwowane, zwłaszcza iż zgodnie z informacjami organizatorów podpisy pod wnioskiem o referendum złożyło już 79 tysięcy osób.
(MA)

1 godzina temu









![Wystawa Jacka Jasiniaka już otwarta! Wernisaż w Hortarze za nami [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/02/wernisaz-hortar-26022026-fot.-Artur-Gawle0003.jpg)

