Anna Krupka: zagrożeniem w SAFE jest procedura warunkowości

2 godzin temu
Zdjęcie: 23.02.2026. Radio Kielce. Rozmowa Dnia. Na zdjęciu: Anna Krupka - prezes świętokrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości / Fot. Wiktor Taszłow - Radio Kielce


Program SAFE nie jest dobry ze względu na to, iż zawiera procedurę warunkowości – argumentowała na antenie Radia Kielce poseł Anna Krupka, prezes świętokrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślała, iż aby Polska była bezpieczna, trzeba się zbroić, ale powinniśmy sami decydować o takich zakupach, bez ograniczeń wynikających z programu SAFE.

– De facto, Unia Europejska będzie mogła stosować szantaż wobec Polaków i ich demokratycznych wyborów. To się zadziało w 2023 roku, kiedy prominentni przedstawiciele Komisji Europejskiej, komisarze mówili, iż Polskę trzeba zagłodzić, iż środki z KPO wypłacone zostaną Polsce, kiedy się zmieni rząd. I tak się stało – stwierdziła.

Anna Krupka zwróciła także uwagę, iż pieniądze z programu SAFE to kredyt na 45 lat. Na uwagę, iż PiS także kupował sprzęt wojskowy za pożyczki, ponownie podkreśliła, iż kluczowym zagrożeniem w programie SAFE jest system warunkowości.

– Czyli może się tak wydarzyć, iż jakiejś części pieniędzy nie otrzymamy, bo Unii Europejskiej nie spodoba się to, co dzieje się w Polsce, np. iż nie chcemy przyjąć migrantów, iż nie zgadzamy się na jakieś ideologiczne projekty, osłabiające państwa narodowe – wyjaśniała.

Anna Krupka argumentowała także, iż program SAFE ograniczy zakupy zgodnie z potrzebami Wojska Polskiego.

– Jako Prawo i Sprawiedliwość złożyliśmy w Sejmie poprawkę do ustawy, która wskazywała, iż 89 proc. środków powinno być wydane na polski przemysł zbrojeniowy. Ta poprawka została odrzucona. To pokazuje intencje. Intencją nie jest to, by kupować broń u polskich producentów. Wicepremier i minister obrony narodowej Kosiniak-Kamysz uznał, iż za polskie firmy będą też uważane w tym programie firmy ze 100 proc. kapitałem zagranicznym, know-how i patentami zagranicznymi, które w Polsce tylko mają siedzibę i zatrudniają ludzi. To nie jest poważne. Kontrowersje budzi też firma pana Poncyliusza, związanego z KO, która to firma także ma realizować zlecenia w ramach tego programu – wymieniała.

Szefową PiS w regionie pytaliśmy także o medialne przecieki, wskazujące, jakoby miała być rozpatrywana przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego jako jedna z kandydatek na premiera Polski w przypadku wygranej wyborów parlamentarnych.

– Trudno komentować te doniesienia, ponieważ pan prezes Jarosław Kaczyński zastrzegł, iż z żadnym z dziennikarzy nie rozmawiał na temat osoby, którą ma na myśli. Pytanie, kto był informatorem PAP. Ja traktuję te doniesienia z jednej strony z dystansem, a z drugiej strony znalezienie się w tak wąskiej grupie potencjalnych kandydatów na premiera według tych spekulacji to także docenienie mojej pracy na rzecz województwa świętokrzyskiego, docenienie naszego regionu, ale także docenienie kobiet w Prawie i Sprawiedliwości, które mają Polskę w sercu i chcą zmieniać ją na lepsze – oceniła.

Dopytywana, czy Jarosław Kaczyński rozmawiał z nią na ten temat, poseł Anna Krupka podkreśliła, iż nie jest upoważniona, by odpowiadać na takie pytanie.



Idź do oryginalnego materiału