Po ujawnieniu przez Wirtualną Polskę możliwych nieprawidłowości w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego dotyczących przyznawania pomocy popowodziowej wiceprezes Konieczyńska została zawieszona w prawach członka KO.
Sprawa rozdysponowania pomocy dla przedsiębiorców poszkodowanych podczas powodzi z września 2024 roku odbiła się szerokim echem. Anna Konieczyńska, wiceprezeska Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i działaczka Koalicji Obywatelskiej, została zawieszona w prawach członka partii. Czeka ją także postępowanie przed partyjnym sądem koleżeńskim. Informację przekazał Michał Jaros, szef dolnośląskich struktur KO.
– jeżeli chodzi o panią wiceprezes, to już jakiś czas temu została zawieszona w partii, czeka ją sprawa w sądzie koleżeńskim. To jest kwestia dni, jak będzie jakiekolwiek rozstrzygnięcie – powiedział Michał Jaros, cytowany przez PAP.
Decyzja partii ma związek z publikacją Wirtualnej Polski dotyczącą sposobu rozdysponowania środków przeznaczonych na pomoc przedsiębiorcom dotkniętym skutkami powodzi. Jak wynika z opisanego materiału, około 4,5 mln zł trafiło do trzech firm z Dziwiszowa i okolic. Wśród beneficjentów znalazła się firma męża Anny Konieczyńskiej, a także spółka należąca do sąsiada Konieczyńskich oraz właściciel lokalnej telewizji.
200 tys. zł dla firmy męża wiceprezeski KARR
Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego jest spółką, której 99,99 proc. akcji należy do Samorządu Województwa Dolnośląskiego. Agencja uczestniczyła w dystrybucji publicznych środków dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź. Anna Konieczyńska została jej wiceprezeską w lutym 2025 roku.
Firma jej męża, prowadząca działalność noclegową w Dziwiszowie, otrzymała z KARR 200 tys. zł pożyczki – maksymalną kwotę dostępną w ramach jednego z programów pomocowych. Jak wynika z wcześniejszych ustaleń, o zaświadczenie o szkodzie Piotr Konieczyński wystąpił dopiero w czerwcu 2025 roku, a oględziny nieruchomości odbyły się niemal dziesięć miesięcy po powodzi.
Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, czy wskazane uszkodzenia rzeczywiście były skutkiem powodzi. Gmina Jeżów Sudecki przyznała, iż w postępowaniu nie dysponowała niezależnym dowodem pozwalającym jednoznacznie potwierdzić taki związek. Państwowa Straż Pożarna nie odnotowała natomiast pod adresem pensjonatu zgłoszenia dotyczącego powodzi, a Wody Polskie wskazały, iż nieruchomość nie została zalana przez potok Złotucha. Analiza danych satelitarnych również nie wykazała w tym miejscu obecności wody powodziowej.
3,2 mln zł dla sąsiada i ponad milion dla lokalnej telewizji
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Spółka „Kadalore”, której właściciele byli sąsiadami Konieczyńskich, otrzymała dwie pożyczki o łącznej wartości 3,2 mln zł. Pierwsza z nich, w wysokości 200 tys. zł, została już w 75 proc. umorzona. Druga opiewa na 3 mln zł. Wątpliwości opisane w materiale dotyczą m.in. miejsca i charakteru deklarowanej szkody oraz dokumentacji potwierdzającej jej wysokość.
Kolejnym beneficjentem była Agencja Reklamy i Promocji „Dami”, właściciel lokalnej telewizji. Spółka otrzymała z KARR dwie pożyczki – 123 tys. zł oraz 1 mln zł. W przypadku jednej z nich Bank Gospodarstwa Krajowego miał poinformować, iż nie posiada choćby kopii wymaganej regulaminem deklaracji bezstronności.
Według ustaleń opisanych przez Wirtualną Polskę, w przypadku wskazanych nieruchomości pojawiły się rozbieżności pomiędzy deklarowanymi szkodami a danymi pochodzącymi m.in. od PSP, Wód Polskich oraz systemów satelitarnych. Autorzy materiału wskazują, iż analiza danych Copernicus, ICEYE i Centrum Badań Kosmicznych PAN nie wykazała obecności wody powodziowej przy sprawdzanych obiektach.
Konieczyńska twierdziła, iż wyłączyła się ze sprawy
Prezes KARR Hubert Papaj zapewniał, iż Anna Konieczyńska wyłączyła się z postępowania dotyczącego pożyczki dla firmy jej męża. KARR nie ujawniła jednak dokumentu potwierdzającego to wyłączenie ani szeregu innych dokumentów dotyczących oceny wniosków, w tym informacji o osobach, które analizowały i zatwierdzały poszczególne pożyczki.
Teraz sprawa ma również wymiar partyjny. Michał Jaros poinformował, iż Konieczyńska została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej i będzie musiała stawić się przed partyjnym sądem koleżeńskim.
CBA kontroluje KARR
Jeszcze ważniejszy jest jednak wymiar kontrolny całej sprawy. Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi czynności kontrolne dotyczące programu pożyczek KARR. Według ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka działania CBA rozpoczęły się 29 kwietnia 2026 roku i były związane m.in. z medialnymi informacjami dotyczącymi agencji oraz sytuacji w Jeleniej Górze.
Wcześniej, po publikacji materiału dotyczącego pożyczek, Ministerstwo Rozwoju i Technologii zwróciło się do gmin o wykazy przedsiębiorców, którzy otrzymali zaświadczenia o szkodach powodziowych, oraz o informacje dotyczące sposobu ich potwierdzania.
Na obecnym etapie nie oznacza to stwierdzenia, iż doszło do przestępstwa. Kontrola CBA oraz postępowanie partyjne mają dopiero przynieść odpowiedzi na pytania dotyczące schematy przyznawania środków, dokumentowania szkód i ewentualnych konfliktów interesów. Skala publicznych pieniędzy, których dotyczą wątpliwości, sprawia jednak, iż sprawa będzie wymagała szczegółowego wyjaśnienia.
Afera ma już także konsekwencje polityczne
Politycy Prawa i Sprawiedliwości wykorzystali sprawę do zaostrzenia krytyki wobec Koalicji Obywatelskiej. We wtorek w Jeleniej Górze odbyła się konferencja Mateusza Morawieckiego, Marzeny Machałek i Janusza Cieszyńskiego, podczas której politycy mówili o konieczności wyjaśnienia sposobu rozdysponowania pieniędzy dla powodzian. Zapowiedzieli m.in. kontrolę poselską w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i samorządach oraz analizę ponad 9 tys. wniosków o pomoc. Politycy PiS poinformowali również o uruchomieniu strony, za pośrednictwem której mają być zgłaszane anonimowe informacje o potencjalnych nieprawidłowościach.

1 godzina temu











