Andrzej Duda ostro zareagował na środową awanturę w Sejmie. Prezydent próbował zgrywać sędziego, która przywoła do porządku zwaśnione strony, ale wyszedł z tego wpis… Zresztą, sami zobaczcie. Duda tupie nóżką na premiera Andrzej Duda po raz kolejny udowodnił, iż nigdy nie odpiął tak naprawdę znaczki PiS z klapy marynarki, Prezydent staje po stronie Nowogrodzkiej we wszystkich konfliktach na polskiej arenie politycznej. Po awanturze w Sejmie, gdzie doszło do ostrego starcia między Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem, prezydent postanowił skarcić kilku polityków. Problem w tym, iż wyszło to tak, jakby oglądał zupełnie inne nagranie, ponieważ w pierwszej kolejności uderzył w… premiera Donalda Tuska. – Myślę, iż w ramach rozpaczliwej próby odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska »kampanii anty-migracyjnej« premiera Tuska i jego rządu, mam dzisiaj do czynienia od rana z festiwalem prowokacji chamstwem – napisał na platformie X prezydent. Logika Dudy byłaby w stanie zaskoczyć niejednego filozofa, któremu się nie śniło łączyć ze sobą kropek w takim stylu, jak robi to właśnie nasz prezydent. W dalszej części jego wpisu możemy przeczytać, iż całe zajście na mównicy sejmowej, to była „planowa próba zmiany tematu i przykrycia porażki, ale także zepsucia nastroju i dobrych emocji związanych z 20 rocznicą odejścia św. Jana Pawła