Już za chwilę może czekać nas polityczne trzęsienie ziemi. Tu i ówdzie pojawiają się głosy, iż Andrzej Duda może wystartować w wyborach na prezydenta Krakowa. Jest już choćby komentarz z PiS w tej sprawie. PiS w euforii po referendum To już niemal rok odkąd Andrzej Duda wyprowadził się z Pałacu Prezydenckiego. 6 sierpnia zakończyła się jego druga kadencja, która wiele nie różniła się od pierwszej. Twórcy memów znowu mieli ręce pełne roboty – były już prezydent stroił miny, zaliczał gafy, podpisywał to, co miał podpisać, czasami starał się być groźny – a to pokrzykiwał podczas przemówień, a to grał twardziela podczas wywiadów. Wydaje się, iż po wyprowadzce z Krakowskiego Przedmieścia odetchnął zarówno on, jak i jego małżonka Agata. Ostatnio były prezydent jakby zniknął nieco z medialnych radarów, jednak teraz może powrócić ze zdwojoną siłą. Powód? Krakowskie referendum, po którym z urzędu odejdzie Aleksander Miszalski. Frekwencja wyniosła 29,99 proc. i przekroczyła wymagany ustawowo próg. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko 3 631 osób. Uratowała się za to Rada Miasta Krakowa, bo w referendum nad jej odwołaniem nie przekroczono wymaganego progu frekwencji. – Mieszkańcy Krakowa podjęli decyzję. Przyjmuję ją z szacunkiem (…) Dziś chcę zaapelować o jedno — żeby po