Rada pokoju Trumpa to projekt fałszywy. Ordynarna chciwość jednej osoby jest zbyt widoczna. Projekt zbudowany na koncepcie dwójmyślenia. Definicji dwójmyślenia opisał Orwella w „1984”. Warto czytać! Krótki kurs – swoje myślisz, ale zawsze mówisz zgodnie z doktryną państwową. Akurat obowiązującą, bo ona się zmienia, zgodnie z doktryną. I musisz nadążać. Albo … – pisze Andrzej Długosz.
Słabość Trumpa do dyktatorów jest udokumentowana. Widać to w zaproponowanym składzie Rady Pokoju (Łupieżców), widać w zachowaniach. Jego była doradczyni Fiona Hill, mówi w książce „Wojna” Bobowi Woodwardowi, iż „Putin jest idolem Trumpa”. Putin „od zawsze” morduje w imię celów imperialnej ruskiej polityki. Mordował swoich (by zostać prezydentem, podkładał bomby w rosyjskich miastach, chciał i wywołał gniew i niestety udało mu się), mordował Czeczenów, Gruzinów, Ukraińców, Syryjczyków, ludy Afryki w imię brudnych interesów.
Trump wie swoje. Oprócz Trumpa dokument ustanawiający „privet club of rich bastards” zakłada składkę ca. 300 mln USD za chętnego. Do klubu „bastards” dołączyli już – premier Węgier Orban, przedstawiciela Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii. Czy chciałbyś, w którymkolwiek kraju trzymać swoje pieniądze lub mieszkać?
Książę Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman jest uważany przez CIA za odpowiedzialnego za zabójstwo dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego. W roku 2018 dziennikarza zamordowano w saudyjskim konsulacie w Stambule. Wszystko nagrał turecki wywiad. I wyciekło do mediów. Kolejny mistrz pokoju – premier Izraela Benjamin Netanjahu – Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz jego aresztowania. Trybunał oskarża go o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości związane z wojną w Strefie Gazy. Kiedyś bohater walki na froncie, dzisiaj masowy morderca. Prezydent Uzbekistanu Shavkat Mirziyoyev, trudna ikona „wolności i pokoju”. Kasuje opozycje. W każdej formie.
Prezydent Nawrocki wykazał się czujnością, był, ale nie wszedł do Rady. Chwała. Gadał z Tuskiem! Przydacz – przygłup mimo to nie wytrzymał. Jak zawsze. Ale wśród polskich szajb, tym razem jest prawie ok – podsumowuje Długosz.

10 godzin temu










