"AMERYKANIE W KOŃCU ZADAJĄ OCZYWISTE PYTANIE: Czy prezydent Donald Trump jest uzależnionym od leków na receptę? ("Myślę, iż tak, i oto dlaczego" — dr Whimsy Anderson) "

grazynarebeca5.blogspot.com 5 godzin temu

Wierzę, iż nasz prezydent ma problem z narkotykami. Szczególnie uważam, iż nasz prezydent jest uzależniony od leków na receptę i iż to globalny kryzys, o którym musimy rozmawiać.
Ponadto wierzę, iż wielu opiekunów prezydenta jest świadomych jego uzależnienia i aktywnie pracuje, by Amerykanie nie dowiedzieli się o nim lub decydują się je ignorować.

Mówię to, rozumiejąc, iż mam jedynie poszlaki na poparcie swoich twierdzeń. I iż nie mam uprawnień ani politycznej siły, by cokolwiek z tym zrobić. Mam nadzieję, iż się mylęi iż jeżeli mam rację, prezydent otrzyma potrzebną mu opiekę medyczną.

To okropne uczucie, gdy połączysz elementy i tworzą "addict".

Doszedłem do tego wniosku kilka dni temu, obserwując, podobnie jak wielu innych Amerykanów, coraz bardziej niestabilne i emocjonalnie niestabilne zachowanie prezydenta, które w ostatnich miesiącach tylko się pogarsza.

I choć wielu ekspertów wskazuje na starzenie się lub uporczywe śledztwo w sprawie Rosji jako przyczynę pogorszenia stanu psychicznego pana Trumpa, uważam, iż jego zachowanie wyprzedza śledztwo Muellera, a choćby jego starsze lata, i jest znacznie bardziej charakterystyczne dla nadużywania leków na receptę — w połączeniu z podwójną diagnozą narcystycznego zaburzenia osobowości i zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD). Ta podwójna diagnoza jest ważna, ponieważ daje nam wskazówkę co do niektórych rodzajów leków, które pan Trump mógł otrzymać i od których się uzależnił.

Kiedy wygląda to na uzależnienie, a to oznacza uzależnienie

Doszedłem do przekonania, iż podobnie jak wielu Amerykanów, prezydent stał się kolejną ofiarą narodowego kryzysu: jesteśmy narodem uzależnionym od leków na receptę. Konkretnie, jesteśmy narodem uzależnionym od amfetaminy, tabletek nasennych, leków przeciwlękowych, antydepresantów i środków przeciwbólowych.

Na początku tego roku osobisty lekarz pana Trumpa, Harold N. Bornstein, twierdził, iż jego gabinet został przeszukany przez Keitha Schillera, długoletniego osobistego ochroniarza pana Trumpa, jego osobistego adwokata Alana Gartena oraz innego nieznanego mężczyznę. Według Bornsteina, przed nalotem popadł w niełaskę u pana Trumpa, po tym jak przyznał, iż prezydent przyjmuje leki zapobiegające utracie włosów.

Bornstein postanowił ujawnić swoje twierdzenia publicznie po tym, jak były lekarz Białego Domu, Ronny L. Jackson, został publicznie oskarżony o tworzenie wrogiego środowiska pracy, nadmierne picie alkoholu i podawanie tabletek nasennych. Dlaczego śledztwo w sprawie Ronny'ego L. Jacksona miałoby skłonić pana Bornsteina do publicznego ujawnienia nalotu, pozostaje tajemnicą. Uważam, iż nalot na biura Bornsteina sugeruje skoordynowany wysiłek pana Trumpa, by ukryć jego historię medyczną — a konkretnie historię uzależniających leków na receptę.

Uzależnienie od leków na receptę u pacjenta z podwójną diagnozą

Chociaż wielu przedstawicieli środowiska medycznego otwarcie mówiło o nieprzewidywalnym zachowaniu pana Trumpa, większość sugerowała, iż przyczyną jest prawdopodobnie stres oraz pogorszenie stanu psychicznego związane z chorobami związanymi z wiekiem. I choć uważam, iż te spostrzeżenia mają sporo sensu, to uważam też, iż jego zachowanie znacznie bardziej wskazuje na uzależnienie od leków na receptę. Konkretnie, uważam, iż jego zachowanie jest dowodem na to, co pracownicy służby zdrowia nazywają "podwójną diagnozą".

Podwójna diagnoza to termin używany przez pracowników służby zdrowia do opisu osoby z istniejącą diagnozą psychiatryczną; który również cierpi na uzależnienie od narkotyków.

Dla wielu Amerykanów ich pierwsze przygody z eksperymentami z narkotykami i uzależnieniem często zaczynają się od wizyty i recepty od dobrze nastawionego lekarza — na leczenie jednej z kilkunastu powszechnych dolegliwości medycznych.

Niektóre z najczęstszych diagnoz podwójnych należą do kategorii zaburzeń osobowości, takich jak zaburzenie osobowości antyspołecznej czy narcystyczne zaburzenie osobowości. Często obserwujemy także uzależnienia u osób zdiagnozowanych z ADHD, depresją i lękiem.

Kto jest narażony na rozwój uzależnienia od leków na receptę?

Spośród wielu rodzajów uzależnień od leków na receptę, które leczyłem w swojej praktyce, powiedziałbym, iż uzależnienia od amfetamin zajmują pierwsze miejsce. Wynika to z faktu, iż amfetaminy, powszechnie nazywane "speed", są rutynowo przepisywane w leczeniu ADHD. To częsta diagnoza u młodych uczniów mających trudności z koncentracją i kontrolą impulsów.

Osoby zagrożone uzależnieniem od amfetamin to często osoby typu A; które często cieszą się wzrostem energii i optymizmu, jakie odczuwają po zażyciu leku. W rzeczywistości wiele osób używało amfetaminy, aby pozostać czujnymi i czujnymi podczas długiej pracy. Szybkość to niezwykle popularne uzależnienie od leków na receptę wśród sportowców i osób osiągających wysokie wyniki; mianowicie dlatego, iż pozwala im pracować dłużej bez zmęczenia, a także działa jako antydepresant.

Jako narkotyk uliczny, podobnie jak kokaina, amfetaminy są często stosowane przez osoby cierpiące na depresję, niską samoocenę, ADHD i zaburzenia osobowości — aby wywołać poczucie pewności siebie i kontroli osobistej.

Niestety, amfetaminy są również silnie uzależniające, mogą powodować bezsenność, nieregularne zachowania, gwałtowne wybuchy i paranoję. jeżeli prezydent cierpi na ADHD, z pewnością zostałby mu przepisany ten rodzaj leków jako leczenie. Przykładami amfetaminy stosowanych w leczeniu ADHD są Adderall (amfetamina i dekstroamfetamina), Ritalin (metylofenidat) oraz Dexedrine.

A ponieważ tego typu leki są często przepisywane przez lekarzy w leczeniu ADHD, jest bardzo mało prawdopodobne, by ktokolwiek ze środowiska medycznego coś o tym powiedział.

Chodzi o to, iż jeżeli zachowanie, które obserwujemy, jest częściowo spowodowane skutkami ubocznymi leków na receptę, przepisywanych na istniejącą chorobę, przepisywanych dlatego, iż to standard opieki, to kto w środowisku medycznym będzie miał odwagę coś o tym powiedzieć? Sugeruję, iż jest bardzo mało prawdopodobne, iż tak się stanie, to mało prawdopodobne. A ich milczenie jest niezwykle niebezpieczne dla narodu.

Leki wtórne są przepisywane w celu leczenia skutków ubocznych wywołanych przez lek podstawowy.

U osób cierpiących na skutki uboczne wywołane po przyjmowaniu amfetaminy mogą być również przepisane leki wtórne. Zgadza się, przeczytałeś to dobrze. Leki wtórne są podawane w celu leczenia skutków ubocznych początkowego leczenia.

W przypadku bezsenności, która jest częstym skutkiem ubocznym amfetaminy, czasami podaje się tabletki nasenne, takie jak Ambian (zolpidem tartran). To właśnie ten lek został oskarżony o podawanie lekarzowi Białego Domu, Ronny'emu L. Jacksonowi, i za który w tej chwili jest objęty śledztwem Pentagon.

Powszechne uzależnienia od leków na receptę u seniorów

Innym powszechnym uzależnieniem od leków na receptę, często u seniorów, są leki rozluźniające mięśnie (benzodiazepiny) oraz środki przeciwbólowe (opioidy). Ryzyko uzależnienia od tego typu leków może faktycznie wzrastać wraz z wiekiem. Przede wszystkim dlatego, iż leczenie przewlekłego bólu jest głównym obszarem opieki zdrowotnej u seniorów.

W przypadku benzodiazepin mogą być przepisywane leki wspomagające sen, rozluźniające obolałe mięśnie oraz łagodzące lęk: to częsty problem u osób publicznych. Niestety, benzodiazepiny są silnie uzależniające i niebezpieczne – w połączeniu z innymi lekami lub alkoholem.

Benzodiazepiny były odpowiedzialne za przypadkowe przedawkowanie aktora Heatha Ledgera. Oprócz silnego uzależnienia, benzodiazepiny mają także skutki uboczne, takie jak zamglone myślenie, dezorientacja, suchość w ustach i bełkotanie. Wszystkie objawy, które widzieliśmy u prezydenta podczas jego przemówień.

Prezydent nie może być uzależniony, bo nie pije, a lekarz mu to przepisał!

Pan Trump zauważył, iż nie pije alkoholu ani nie zażywa narkotyków. Dlatego ryzyko przedawkowania, które pojawiło się przez mieszanie alkoholu i leków na receptę, jest mało prawdopodobne.

Prezydent nie pije, ponieważ jego brat Fred Trump Jr. cierpiał na alkoholizm i zmarł z powodu powikłań tej choroby.

Chciałbym tu wskazać dwa fakty. Po pierwsze, alkoholizm i uzależnienie od narkotyków mają komponent genetyczny. Oznacza to, iż osoby pochodzące z rodzin, w których rodzic lub rodzeństwo cierpi na uzależnienie, są bardziej narażone na rozwój uzależnienia. Dlatego warto tu zauważyć, iż pan Trump miał rodzeństwo, które zmarło z powodu uzależnienia od alkoholu.

Chciałbym też zauważyć, iż istnieje silna współzależność między zaburzeniami osobowości a uzależnieniami. W rzeczywistości, według Carltona Ericksona (czołowego eksperta w badaniach nad uzależnieniami), korelacja między zaburzeniami osobowości a ryzykiem rozwoju uzależnienia od narkotyków lub alkoholu przekracza 50%.

Objawy nasilenia uzależnienia

Jednym z problemów z uzależnieniami jest to, iż jeżeli nie są leczone, często pogarszają się zamiast poprawiać. Uzależnienie może się nasilić, jeżeli osoba uzależniona jest pod zwiększonym poziomem stresu i wykształciła tolerancję na lek. Albo walczy z innymi wyzwaniami zdrowotnymi.

Niektóre z objawów pogarszającego się uzależnienia od narkotyków to wzrost nieprzewidywalnych zachowań, wybuchów gwałtu, paranoi, bezsenności, nadmiernej czujności, zmian nastroju, wahań nastroju, zapominalstwa, bełkotu, niechlujnego wyglądu, chwiejnego chwiejania i/lub nienormalnego chodu — wszystko to widzieliśmy u tego prezydenta od czasu objęcia urzędu.

A objawy wydają się pogarszać. Nazywanie prezydenta "szalonym" to obserwacja nieprzewidywalnego zachowania, ale nie odnosi się do przyczyny. Uważam, iż częścią przyczyny jest uzależnienie od leków na receptę.

Dokąd teraz idziemy?

Nie sugeruję, iż wszystkie problemy pana Trumpa wynikają z uzależnienia, ale uważam, iż jego zachowanie sugeruje, iż uzależnienie może być przynajmniej częściowo odpowiedzialne. I głęboko wierzę, iż ta realna możliwość powinna być częścią ogólnokrajowej dyskusji.

Jeśli mamy prezydenta cierpiącego na uzależnienie, mam nadzieję, iż ludzie wokół niego (którzy są w stanie coś z tym zrobić) będą mogli stawić czoła problemowi bezpośrednio. Mam też nadzieję, iż prezydent otrzyma potrzebną mu opatrzkę medyczną — dla własnego zdrowia oraz dla zdrowia i bezpieczeństwa kraju. Rozpoczęcie rozmowy to droga do leczenia i początek powrotu do zdrowia.

Dr Whimsy Anderson, ND

Cytowane źródła

Erickson, Carlton A, Nauka o uzależnieniu

https://www.townandcountrymag.com/society/politics/a13098008/fred-trump-jr-addiction-history/

Historia uzależnień Freda Trumpa Jr.

https://www.townandcountrymag.com/society/politics/a13098008/fred-trump-jr-addiction-history/

Doktor Harold Bornstein z Trumpa

https://www.nytimes.com/2018/05/01/us/politics/trump-doctor-harold-bornstein.html


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Idź do oryginalnego materiału