Ambasada Izraela 21 sierpnia 2026 r. odpowiedziała na wezwanie ambasadora do MSZ po umorzeniu wojskowego postępowania w sprawie śmierci Damiana Sobola. Polak zginął 1 kwietnia 2024 r. w Strefie Gazy wraz z sześcioma wolontariuszami World Central Kitchen. Dla Polski stawką jest odpowiedzialność za obywatela.
Ambasada tłumaczy decyzję Izraela
Ambasada Izraela w Polsce opublikowała stanowisko po tym, jak polskie MSZ wezwało ambasadora Jaakowa Finkelsteina w związku z umorzeniem izraelskiego postępowania wojskowego. Chodzi o ostrzał konwoju World Central Kitchen z 1 kwietnia 2024 r. w Strefie Gazy. Zginęło wtedy siedem osób, wśród nich polski wolontariusz Damian Soból.
Izraelska placówka przekazała, iż incydent został szczegółowo zbadany, a państwo Izrael oraz Siły Obronne Izraela pozostają zobowiązane do przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego. Według ambasady po tragedii odwołano ze stanowisk dwóch oficerów związanych z pomocą humanitarną, a kolejni dowódcy otrzymali formalne nagany. Placówka wskazuje też na błędną identyfikację konwoju i na okoliczności operacyjne, które jej zdaniem nie dały podstaw do wszczęcia postępowania karnego.
Polska reakcja była konieczna
To stanowisko nie zamyka sprawy. Polska ma obowiązek bronić pamięci i praw własnego obywatela, szczególnie gdy ginie w działaniach sił zbrojnych obcego państwa. Dlatego wezwanie ambasadora było minimum dyplomatycznej powagi. Wcześniej pisaliśmy, iż MSZ wezwało ambasadora Izraela w sprawie śmierci Damiana Sobola, bo Warszawa nie może przyjąć prostego komunikatu o zamknięciu sprawy jako pełnej odpowiedzi.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, iż przyjęło decyzję Izraela z dużym rozczarowaniem. Resort przekazał stronie izraelskiej krytyczną ocenę dotychczasowych działań wyjaśniających i przypomniał, iż równoległe śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. Polska oczekuje materiałów i wyjaśnień, o które wnioskowali nasi śledczy. To jest normalne wymaganie państwa, które traktuje swoich obywateli serio.
Błędna identyfikacja nie wystarcza rodzinie
Ambasada Izraela wskazuje, iż tragedia była skutkiem błędnej identyfikacji konwoju. Ta formuła brzmi administracyjnie, ale nie odpowiada jeszcze na najważniejsze pytanie: kto i w jakim trybie poniósł realną odpowiedzialność za śmierć ludzi niosących pomoc humanitarną. Sama ambasada wcześniej podkreślała, iż śmierć Damiana Sobola była skutkiem błędnej identyfikacji, ale dla rodziny i dla polskiego państwa to nie może być ostatnie zdanie.
MSZ mówi wprost o potrzebie prawnej i moralnej odpowiedzialności oraz adekwatnego zadośćuczynienia dla rodzin. To adekwatna linia. Sojusze, partnerstwa i dyplomatyczne uprzejmości mają sens tylko wtedy, gdy nie przykrywają elementarnej prawdy: polski obywatel zginął w ostrzale, a Polska ma prawo domagać się dokumentów, wyjaśnień i konsekwencji.
Realizm narodowy zamiast dyplomatycznej miękkości
W sprawach tak bolesnych łatwo uciec w język pustych formuł. Trzeba jednak zachować zimną głowę. Izrael jest państwem prowadzącym wojnę i będzie bronił własnych instytucji. Polska powinna bronić własnego obywatela i własnej powagi. Nie chodzi o antyizraelską emocję ani o przenoszenie winy na naród czy religię. Chodzi o odpowiedzialność państwa i armii za skutki działań wojennych.
Właśnie dlatego DN pisał, iż Izrael zamyka sprawę śmierci Damiana Sobola, a Polska musi żądać odpowiedzialności. Państwo, które odpuszcza w takich momentach, samo obniża wartość własnego paszportu. Dla Polaków na świecie sygnał musi być jasny: Rzeczpospolita nie zapomina o swoich obywatelach, choćby gdy sprawa jest niewygodna dla silniejszego partnera.
Materiały dla polskich śledczych są testem
Najbliższy test będzie prosty. Czy Izrael przekaże polskim organom wszystkie materiały potrzebne w śledztwie prowadzonym w Przemyślu? Czy rodziny ofiar otrzymają zadośćuczynienie odpowiadające skali tragedii? Czy decyzje dyscyplinarne w armii pozostaną ostatnim słowem, czy pojawi się pełniejsza odpowiedzialność?
Polska dyplomacja powinna w tej sprawie mówić spokojnie, ale twardo. Bez awantur i bez frazesów. Damian Soból nie był abstrakcyjną ofiarą konfliktu na drugim końcu świata. Był polskim obywatelem, który zginął podczas misji humanitarnej. To wystarczy, żeby państwo polskie domagało się prawdy do końca.
Źródło: MSZ na X, Ambasada Izraela na X, Onet, Fakt.


![Naczelny rabin Izraela twierdzi, iż Palestyńczycy nie są narodem i nie mają żadnych praw [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/01/stanislav-vdovin-jP5tOBJoVjs-unsplash.jpg)








