Ależ wściekł się Czarnek w Sejmie! Wystarczyły TE słowa ministra. „Nawet Kaczyński to zauważył”

2 dni temu
Ależ wściekł się w Sejmie Przemysław Czarnek! Wystarczyło, iż szef MON przypomniał jego skandaliczne słowa. Czarnek wściekły w Sejmie Posłowie przyszli do Sejmu na ostatnie posiedzenie przed przerwą wakacyjną i… Emocji nie brakowało, szczególnie na ławach zajmowanych przez polityków PiS. Szczególnie nerwowo zrobiło tam się, gdy na mównicę wkroczył szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i przypomniał Przemysławowi Czarnkowi kilka niewygodnych faktów. – Dwa tygodnie temu kandydat PiS-u na premiera wzywa, żeby Unia Europejska nie wspierała Ukrainy, żeby nie przekazywała pieniędzy. Wzywa pan do tego, żeby nie pomagać Ukrainie z pieniędzy europejskich – powiedział Kosiniak-Kamysz. Ależ wściekł się wtedy Czarnek! Wybraniec prezesa zaczął krzyczeć z ławy sejmowej w stronę ministra. – To jest nieprawda. Dlaczego kłamiesz? Warunkować trzeba, warunkować, człowieku! – wołał. – choćby prezes Kaczyński to zauważył, więc niech pan minister Czarnek nie ma tutaj do mnie pretensji. Tylko pan prezes Kaczyński pana uspokoił, bo już chyba pozostał jedyny, który ma rozeznanie w tej sytuacji w całym waszym obozie – odparł wicepremier. Co ciekawe, Kaczyńskiego nie było na sali. Jego miejsce zajął Mariusz Błaszczak, a obok niego zasiadł z kolei Marcin Ociepa. Ten awansował w hierarchii PiS po schizmie Morawieckiego – został wskazany jako kandydat na wicemarszałka Sejmu. W dalszej części wystąpienia Kosiniak-Kamysz przypomniał,
Idź do oryginalnego materiału