Alert RCB i poderwane lotnictwo. Rosyjski atak na Ukrainę znów dotknął Polaków

dzienniknarodowy.pl 6 godzin temu
Zdjęcie: Alert RCB i poderwane lotnictwo. Rosyjski atak na Ukrainę znów dotknął Polaków


W czwartek 20 sierpnia RCB wysłało alert do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego, a wojsko uruchomiło lotnictwo oraz obronę powietrzną po zmasowanym rosyjskim ataku na zachodnią Ukrainę. Dla Polaków to konkretny sygnał: wojna za granicą ma skutki dla naszego bezpieczeństwa.

Alert dla dwóch województw

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, iż 20 sierpnia wysłało alert o zmasowanym ataku powietrznym na zachodnią Ukrainę. Komunikat trafił na teren województwa lubelskiego i podkarpackiego. Brzmiał: „UWAGA! UWAGA! UWAGA! Na obszarze zachodniej Ukrainy trwa zmasowany atak powietrzny. Śledź komunikaty”.

To nie był zwykły SMS z administracji. To sygnał, iż rosyjska wojna prowadzona na Ukrainie bezpośrednio wymusza działania ochronne po polskiej stronie granicy.

Wojsko uruchomiło procedury

Jak podało Polskie Radio 24, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu. Naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości.

RCB potwierdziło na stronie rządowej, iż alert został wysłany do województw lubelskiego i podkarpackiego. To ważne, bo po wcześniejszych incydentach Polska nie może pozwolić sobie na luksus komunikacyjnego chaosu.

DN pisał już, iż alert RCB po poderwaniu myśliwców ma łatać groźną lukę. Dzisiejsze działania pokazują, iż ostrzeganie obywateli przestaje być dodatkiem do procedur wojskowych. Staje się elementem obrony państwa.

Polska granica nie jest abstrakcją

Rosja atakuje Ukrainę, ale skutki tych ataków widzą i słyszą mieszkańcy wschodniej Polski. Samoloty, radary, gotowość obrony powietrznej, komunikaty dla cywilów: to codzienność państwa frontowego NATO. Kto w Warszawie albo Brukseli opowiada o bezpieczeństwie wyłącznie językiem deklaracji, powinien spojrzeć na Lubelszczyznę i Podkarpacie.

Tu stawką nie jest medialna dramaturgia. Stawką jest sprawność polskiego państwa: szybka informacja, jasne procedury, realna obrona przestrzeni powietrznej i sojusznicza gotowość bez oddawania odpowiedzialności za własne terytorium.

Suwerenność zaczyna się od ochrony obywateli

Polska musi pomagać Ukrainie w odpieraniu rosyjskiej agresji, ale ma pierwszy obowiązek wobec własnych obywateli. To oznacza twardą obronę granicy, rozbudowę systemów przeciwlotniczych, sprawną komunikację kryzysową i uczciwe mówienie ludziom, kiedy zagrożenie rośnie.

Nie ma sprzeczności między solidarnością z sąsiadem a prymatem polskiego bezpieczeństwa. Jest za to sprzeczność między suwerennością a państwem, które ostrzega za późno, reaguje półgłosem albo czeka, aż decyzje zapadną gdzie indziej. W takich porankach jak 20 sierpnia widać, po co Polsce silne państwo.

Źródło: Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, Dowództwo Operacyjne RSZ za Polskim Radiem 24, Warszawa w Pigułce.

Źródło: Warszawa w Pigulce

Idź do oryginalnego materiału