Przemysław Czarnek choć wali w OZE jak w bęben, sam posiada panele fotowoltaiczne. Gęsto się tłumaczy, dlaczego je zamontował. Czarnek vs. OZE Jakiś czas temu wydało się, iż Przemysław Czarnek zainstalował na dachu swojego domu panele fotowoltaiczne. Nie byłoby w tym niczego złego, gdyby nie fakt, iż kilka dni wcześniej ostro krytykował tego typu rozwiązania, grzmiał o „OZE-sroze”. Od tamtej pory biedaczek gęsto się z tej hipokryzji tłumaczy. W rozmowie z „Super Expressem” przekonywał, iż zamontował OZE, gdyż… został do tego zmuszony. – Tak. [Zmusza się ludzi do montażu paneli] Cenami. Podatek ETS zmusza ludzi do zakładania paneli. Unia najpierw doprowadza do koszmaru cenowego za prąd i ogrzewanie, a następnie wkręca ludzi w niestabilne OZE – łkał w rozmowie z SE. Wskazał tu na wysokie opłaty za energię, wynikające m.in. z podatku ETS. Do tego dochodzi Unia Europejska, która narzuca nam wszystkim politykę dekarbonizacji. – Ja krytykuję całą Unię, iż wymusza na nas właśnie OZE i na siłę nas dekarbonizuje, czyli pozbawia możliwości korzystania z naszego bogactwa. Obiecują góry, dają nam panele i mówią kupcie sobie, będzie lżej – tłumaczył swoje zdanie „Super Expressowi”. Jaką jednak oferuje alternatywę? Polska pod jego rządami skupi się na własnych zasobach energetycznych i dzięki