Alberta pozostaje w Kanadzie. Jak wynika ze wstępnych prognoz publicznego nadawcy na podstawie pierwszych spływających danych, większość mieszkańców najbogatszej kanadyjskiej prowincji odrzuciła w poniedziałkowym referendum opcję secesji. Głosowanie w sprawie przyszłości naftowego serca kraju przyciągnęło rekordowe tłumy wyborców, a frekwencja mogła sięgnąć choćby 85 proc.