Ciągła ekspansja działań militarnych w Iranie i zakłócenia w światowym handlu ropą naftową podkreślają potrzebę budowy nowego rurociągu łączącego złoża ropy w Albercie z zachodnim wybrzeżem, mówi Danielle Smith.
Zwracając się w poniedziałek do reporterów na niezwiązanym z tą sprawą wydarzeniu, Smith powiedziała, iż Alberta jest przygotowana, aby pomóc w dostarczaniu ropy naftowej, ale zakłócenia w Cieśninie Ormuz podkreślają potrzebę budowy nowego rurociągu biegnącego przez zachodnią Kanadę.
„Fakt, iż Trans Mountain daje nam doskonałą łączność z naszymi azjatyckimi partnerami, dzięki czemu możemy im pomagać, a także fakt, iż zapowiedziano już rozbudowę, podkreślają potrzebę budowy naszego rurociągu bitumicznego o przepustowości miliona baryłek dziennie na zachodnie wybrzeże” – powiedziała Smith.
Działania militarne na Bliskim Wschodzie nasiliły się w minionym tygodniu, gdy Izrael i Stany Zjednoczone ostrzelały rakietami Iran, zabijając przywódcę kraju.
Naloty trwały przez cały weekend, a niektóre statki zostały zaatakowane w Cieśninie Ormuz — wąskim przesmyku u ujścia Zatoki Perskiej, przez który przepływa jedna piąta światowego handlu ropą naftową.
W poniedziałek droga wodna nie była oficjalnie zamknięta, ale ruch tankowców znacznie się zmniejszył z powodu zakłóceń w działaniu systemów nawigacyjnych. Jakiekolwiek zakłócenia w ruchu przez Cieśninę Ormuz poważnie dezorganizują handel ropą naftową, a groźba zakłóceń w transporcie morskim spowodowała wzrost cen ropy na świecie.
„Jeśli ten typ niepewności będzie się utrzymywał, będzie to dowodem na to, iż świat, nasi partnerzy handlowi i sojusznicy potrzebują stabilnego źródła dostaw” – powiedziała Smith. Pod koniec ubiegłego roku Smith podpisała umowę z premierem Markiem Carneyem, która otworzyła drogę do potencjalnego wspólnego rurociągu, którego współwłaścicielami będą rdzenni mieszkańcy, oraz do wycofania się z polityki ochrony środowiska, która stała na przeszkodzie realizacji tego celu.
Umowa zakłada, iż Alberta i Ottawa dojdą do porozumienia w sprawie ceny za przemysłową emisję dwutlenku węgla do 1 kwietnia, a ostateczny termin złożenia wniosku dotyczącego rurociągu w biurze głównych projektów w Ottawie to 1 lipca.
Władze prowincji Alberta szacują obecnie, iż każdy spadek ceny ropy WTI o 1 dolara powoduje utratę dochodów prowincji o około 680 milionów dolarów.
W zeszłym tygodniu Zjednoczeni Konserwatyści prognozowali deficyt budżetowy w wysokości 9,4 miliarda dolarów na nadchodzący rok, opierając się na spadających cenach ropy naftowej. Horner powiedział, iż zmiany na rynku nie powinny wpłynąć na zmianę szacunków prowincji. Smith powiedziała, iż prognozowany deficyt prowincji w latach 2025–2026 wyniesie 4,1 mld dolarów, ale wyniki te będą dostępne dopiero w czerwcu.
„Im dłużej trwa konflikt, tym bardziej pomoże on Alberto w utrzymaniu budżetu” – powiedział Moshe Lander, profesor ekonomii na Uniwersytecie Concordia. „Zawsze, gdy dochodzi do konfliktu globalnego, czy to w Iranie, Rosji, czy gdziekolwiek indziej, ceny ropy naftowej zwykle rosną. To będzie dobra wiadomość dla prowincji, która właśnie przedstawiła budżet z deficytem”.
Lander zauważa, iż ludzie w końcu poczują ból przy dystrybutorach.
„Wraz ze wzrostem cen ropy rosną również ceny benzyny. Jest więc nieuniknione, iż w pewnym momencie ceny benzyny wzrosną” – powiedział Lander.
