Alarmujące dane GIOŚ za 2025 rok. Powietrze w Polsce coraz gorsze

2 godzin temu

– Najnowsze dane to już nie żółta, ale czerwona kartka dla obecnego rządu, który zupełnie zaniedbał problem zanieczyszczenia powietrza w Polsce – mówi Polski Alarm Smogowy. Najnowsza analiza wskazuje, iż trend poprawy jakości powietrza się odwrócił. Czy smogu pozostało więcej, niż myśleliśmy?

Polski Alarm Smogowy (PAS) przeanalizował dane Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska dotyczące jakości powietrza za 2025 rok i porównał je z poprzednim rokiem. Okazuje się, iż w prawie wszystkich miejscowościach znajdujących się w czołówce “smogowych rekordzistów” pogorszyła się jakość powietrza. Co więcej, jak wskazują dane GIOŚ, od 2023 roku obserwujemy zwiększanie się liczby obszarów, na których występują przekroczenia dopuszczalnych norm jakości powietrza. Trend poprawy jakości powietrza w Polsce uległ odwróceniu – stwierdza Polski Alarm Smogowy. Jak się okazuje, oddychamy coraz gorszym powietrzem.

  • Czytaj także: Raport SmogLabu: Polska na drodze do czystego powietrza. Jak regiony pozbywają się kopciuchów?

Rakotwórcze podium

PAS posłużył się Rocznymi ocenami jakości powietrza za lata 2024 oraz 2025. Analiza pokazała, jak zmieniał się poziom zanieczyszczenia powietrza w miejscowościach, które znalazły się w pierwszej dziesiątce „smogowych rekordzistów”. W prawie wszystkich z nich odnotowano niekorzystny wzrost.

W Żywcu i położonym na Warmii Nowym Mieście Lubawskim stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu wzrosło prawie dwukrotnie (w Żywcu z 400 na 700 proc. normy, w Nowym Mieście Lubawskim z 300 na 500 proc. normy). Nową miejscowością na smogowej mapie Polski są Zdzieszowice z woj. opolskiego, gdzie wznowiono pomiary benzo(a)pirenu.

Rok tych pomiarów wzniósł Zdzieszowice na pierwsze miejsce w Polsce (900 proc. dopuszczalnej normy), przebijając choćby dotychczasowego lidera: Nową Rudę (800 proc. normy w najnowszym rankingu). Fakt, iż miejscowość, w której zaczęto mierzyć zanieczyszczenie powietrza, natychmiast trafia na pierwsze miejsce smogowego rankingu dowodzi, iż podobna sytuacja może mieć również miejsce w tysiącach innych miast i wsi, gdzie pomiary nie są prowadzone.

Trzy miesiące oddychania smogiem

Liczba dni smogowych, czyli takich, w których przekroczona została norma dobowa dla stężenia pyłu PM10, wzrosła we wszystkich miastach z czołówki listy smogowych rekordzistów. W 2025 roku w Nowej Rudzie smog panował aż przez trzy miesiące (91 dni). Rok wcześniej liczba dni smogowych wynosiła tam 73, przekraczając dwukrotnie poziom dopuszczalny (35 dni rocznie). W niechlubnej czołówce znajdują się również: Żywiec, Krotoszyn i Nowy Targ, gdzie odnotowano około 60 dni z przekroczeniami. W dwóch z nich – w porównaniu z rokiem 2024 – zaobserwowano także około dwukrotny wzrost liczby dni z przekroczeniem dopuszczalnych stężeń.

– Rok temu, w 2025, mimo pogorszenia stanu powietrza w Polsce, byliśmy ostrożni w ocenie trendu, uznając, iż jeden rok to zbyt krótki okres na taką ocenę. Teraz, w 2026, obserwując wskaźniki jakości powietrza w dłuższym czasie, możemy powiedzieć z dużo większą pewnością: trend poprawy jakości powietrza w Polsce ulega odwróceniu. Obawiam się, że wracamy do smogowych sezonów grzewczych, jakie pamiętamy sprzed kilku lat – stwierdza Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

Jego zdaniem to powinien być sygnał alarmowy dla rządu i samorządów, iż działań smogowych nie należy odpuszczać.

– W tym kontekście szczególnie niepokoi zapaść w Programie Czyste Powietrze . Liczba wniosków na wymianę starego kotła i ocieplenie domu znacząco spadła. Program wciąż czeka na reformy, które poprawią jego funkcjonowanie.

Czerwona kartka dla polskiego rządu

Najnowsze oceny jakości powietrza Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska potwierdzają pogarszający się stan powietrza w Polsce w dwóch ostatnich latach. Od 2023 roku wzrosła liczba obszarów z przekroczeniem średniorocznych norm dla pyłu PM2.5, rakotwórczego benzo(a)pirenu oraz dopuszczalnej liczby dni smogowych (przekraczających normę dobową dla pyłu PM10).

– Regularnie odbieramy telefony od zaniepokojonych mieszkańców miejscowości pozbawionych oficjalnych stacji pomiarowych, którzy alarmują, iż sytuacja w ich okolicy jest dramatyczna. Odnosi się wrażenie, iż przedwcześnie ogłoszono sukces w walce ze smogiem. To dla niektórych stało się przyzwoleniem na powrót do starych nawyków – palenia paliwami niskiej jakości w starych kotłach – mówi rzecznik PAS.

– To błędne mniemanie – w Polsce wciąż dymi 2,5 mln „kopciuchów”, których wymiana w zasadzie stanęła w miejscu. Program Czyste Powietrze, który zapewniał wsparcie dla takich przedsięwzięć jest w wyraźnym kryzysie, nie tylko wizerunkowym, ale i finansowym. Do tej pory w 2026 roku do programu złożono niecałe 20 tys. wniosków. To mniej więcej tyle ile składano w jednym miesiącu roku 2024! – wylicza.

Program Czyste Powietrze ma poważny problem. A bez niego, zdaniem PAS, o czystym powietrzu możemy tylko pomarzyć.

– Najnowsze dane to już nie żółta, ale czerwona kartka dla obecnego rządu, który zupełnie zaniedbał problem zanieczyszczenia powietrza w Polsce – przestrzega.

  • Czytaj także: Kopciuchy znikną za 35 lat. Wątpliwe efekty reformy programu Czyste Powietrze

Zdjęcie tytułowe: K. Urban

Idź do oryginalnego materiału