Alarm na Lubelszczyźnie. To nie były ćwiczenia

slowopodlasia.pl 51 minut temu
17 września przed godz. 12.00 na telefony mieszkańców regionu przyszła informacja RCB: " UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów." Zaledwie kilkanaście minut później przyszedł kolejny alert: "UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów."Pierwsza reakcjaW tym samym niemal czasie burmistrz Radzynia Podlaskiego publikuje wpis w swoich mediach społecznościowych, w którym informuje mieszkańców swojego miasta: „Przed chwilą na terenie Radzynia Podlaskiego zostały uruchomione syreny alarmowe. Jest to element systemu ostrzegania i alarmowania ludności, uruchomiony przez służby wojewódzkie w związku z sytuacją związaną z rosyjskim atakiem powietrznym na Ukrainę - takie informacje dotarły do wszystkich poprzez Alert RCB. Działania te mają charakter prewencyjny i zabezpieczający. Nie mam informacji o bezpośrednim zagrożeniu dla mieszkańców Radzynia Podlaskiego. Proszę przede wszystkim o zachowanie spokoju i śledzenie oficjalnych komunikatów. o ile w pobliżu znajduje się wskazane miejsce schronienia lub inne bezpieczne miejsce, należy z niego skorzystać. o ile takiego miejsca nie ma, należy pozostać wewnątrz budynku, możliwie z dala od okien i ścian zewnętrznych. Proszę śledzić komunikaty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, służb, a także oficjalne kanały informacyjne miasta — stronę internetową Urzędu Miasta i nasze oficjalne profile. Na tę chwilę nie mamy dodatkowych informacji. o ile pojawią się nowe komunikaty, będziemy Państwa na bieżąco informować - zaapelował Jakub Jakubowski. W Białej Podlaskiej również pojawia się informacja w mediach społecznościowych magistratu: „Na polecenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa przed godziną 12:00 na terenie naszego miasta zostały uruchomione syreny alarmowe systemu ostrzegania ludności w związku z zagrożeniem atakiem z powietrza. Zagrożenie dotyczy całego województwa lubelskiego. Mieszkańcy powinni zachować spokój i śledzić komunikaty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz lokalnych służb.”W tym czasie w Białej Podlaskiej w wielu miejscach syren słychać nie było, choć jak zapewnili nas urzędnicy magistratu alarm był uruchomiony. Pod komunikatem miasta na facebooku mieszkańcy podsumowali efektywność działania alarmów na terenie miasta. Pisali, iż syren nie było słychać na: os. Kopernika, w okolicach ul. Terebelskiej, os. Podmiejska, os. Francuska. Sygnał nie docierał też na na ul. Narutowicza i ul. Warszawską. Z informacji jakie uzyskaliśmy, nie było słychać alarmów również za rzeką Krzną, choćby na os. Kołychawa. Sygnał słyszeli natomiast mieszkańcy os. Młodych i ul. Sidorskiej. Urzędnicy zapytani o efektywność informowania mieszkańców o zagrożeniu, wymieniają podjęte kroki. W mediach społecznościowych urzędu miasta zostały opublikowane komunikaty w tej sprawie. Placówki opiekuńcze, wychowawcze i edukacyjne zostały poinformowane przez wydział edukacji i spraw społecznych o ogłoszeniu alertu – zapewnia Grzegorz Mioduszewski, kierownik referatu zarządzania kryzysowego w bialskim magistracie. Urzędnicy nie dyskutują natomiast z faktami. - Na terenie całego miasta przeprowadzane były treningi sprawności systemu, które wykazały potrzebę jego uzupełnienia przez operatora. Postulaty w tym zakresie zostały zgłoszone do urzędu wojewódzkiego i do końca roku w mieście zostanie zainstalowanych 13 dodatkowych syren – informuje kierownik Mioduszewski. 21 lipca również w części miasta Bialczanie nie usłyszeli syren alarmowych. Wówczas na terenie Białej Podlaskiej, tak jak w całym województwie odbywał się test tych systemów. Wtedy na nasze pytanie o niesłyszalny alarm syren sekretarz miasta Artur Żukowski informował w podobnym tonie, co kierownik Mioduszewski: - Do końca 2026 roku wojewoda lubelski zaplanował zakup i montaż nowoczesnych syren alarmowych w ramach rozbudowy systemu ostrzegania i alarmowania w województwie lubelskim, finansowanych z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Do miasta Biała Podlaska trafi 13 nowych urządzeń, co istotnie zwiększy pokrycie akustyczne miasta i wyeliminuje istniejące luki w systemie alarmowania. Różnica między dwoma sytuacjami z uruchomieniem syren polega jednak na tym, iż 17 września syreny miały alarmować nie w ramach testu, ale z powodu rzeczywistego zagrożenia. Trwały bowiem naloty rosyjskich dronów na tereny Ukrainy, blisko polskiej granicy. Choć zmieniły się okoliczności, nie zmieniła się chyba sytuacja alarmowa w mieście. Jest taka sama jak dwa miesiące wcześniej. Po alarmieGdy emocje dotyczące alarmu, który zarządzono 17 września na terenie woj., lubelskiego i podkarpackiego, opadły, burmistrz Radzynia Podlaskiego nagrał live, gdzie krok po kroku wyjaśnił mieszkańcom, co się wydarzyło, jak reagowano i jak należy zachować się w takich przypadkach w przyszłości. Czym dysponuje w tej chwili miasto, czym nie dysponuje, co jest w przygotowaniu. Nie zawyły syreny na budynku urzędu miasta. Syreny, które słyszeliśmy, włączone zostały z poziomu województwa. Nie wszystkie syreny, które posiadamy dzisiaj, mają taki moduł zewnętrznego sterowania, który pozwoliłby instytucjom czy też służbom wojewódzkim uruchomić nasze syreny. W najbliższych tygodniach te, które będziemy w stanie wyposażyć w takie moduły, będą wyposażone – wyjaśniał sytuację z alarmem na terenie Radzynia Podlaskiego burmistrz miasta.Stwierdził, iż nagrywa live, bo zadaniem samorządowców jest, by mieszkańcy wiedzieli, co robić, gdy alarm się pojawi. - Zachować spokój, udać się do miejsca schronienia, jeżeli nie zorganizowanego publicznie, to do takiego, który macie w najbliższym otoczeniu, w którym możecie czuć się bezpiecznie. Jakie to jest bezpieczne miejsce. Najlepiej na niskiej kondygnacji waszego domu albo miejsca pracy. Najlepiej nie blisko okien, tylko gdzieś przy ścianach, w korytarzu, być może gdzieś w piwnicy, w podpiwniczeniu, bo takie miejsce jest relatywnie najbezpieczniejsze – wylicza Jakub Jakubowski.Jaką naukę wynosi dla siebie i mieszkańców z zajścia 17 września? - Musimy się zorganizować. Musimy się przeszkolić. Musimy się przygotować na sytuację kryzysową. Musimy przygotować zespoły robocze, złożone z wolontariuszy, z was, po przeszkoleniach i w ten sposób zorganizować Ochotniczą Obronę Cywilną, tak jak miało to miejsce kilkadziesiąt lat temu, o czym zapomnieliśmy do dzisiaj, Czeka nas to w najbliższych miesiącach i latach. Przygotowanie na kształt tego, jak są przygotowani Finowie, Szwedzi, jak są przygotowani Szwajcarzy – zapowiada burmistrz, choć na razie rzeczywistość skrzeczy, bo jak przyznał: - Kilka tygodni temu w urzędzie miasta odbywało się szkolenie dla mieszkańców, na które przyszły trzy osoby. 2 października jest kolejne szkolenie i takich szkoleń będzie więcej. Proszę, korzystajcie z tych szkoleń. Dowiecie się na nich jak reagować, jak czytać sygnały ostrzegawcze, co robić w swoim najbliższym otoczeniu, jak zabezpieczyć dom, jak zabezpieczyć swoich bliskich – zaapelował burmistrz Jakubowski do swoich mieszkańców.Szkolenia u strażaków z ministrem19 września na terenie województwa lubelskiego zarządzone zostało szkolenie dla mieszkańców w wytypowanych jednostkach PSP i OSP. Trening Reagowania odbył się m. in. w siedzibie KM PSP w Białej Podlaskiej. Na terenie powiatu bialskiego takie szkolenia odbyły się również w siedzibach PSP w Małaszewiczach i Międzyrzecu Podlaskim oraz 41 strażnicach OSP.„Chcemy w prosty, praktyczny i przystępny sposób przekazać oraz utrwalić zasady adekwatnego reagowania na sygnały alarmowe – ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji zagrożenia atakiem z powietrza. Zależy nam, aby każdy z nas wiedział, jak postępować spokojnie, świadomie i bezpiecznie.” – poinformowała KM PSP w Białej Podlaskiej.W Treningu Reagowania w Lublinie uczestniczył minister spraw wewnętrznych. Była to okazja, by poinformować o wsparciu rządowym dla terenów przygranicznych i stanie budowy systemu alarmowania na tym terenie. Budujemy system ochrony ludności niemal od podstaw. W województwie lubelskim na początku 2024 roku było około 30 syren, które można było uruchomić zdalnie. Dziś jest ich prawie 350, a do końca tego roku będzie ich ponad tysiąc. To pokazuje, jak gwałtownie rozwijamy system alarmowania mieszkańców – mówił minister Marcin Kierwiński. Resort informuje ponadto, iż dzięki usprawnionym procedurom polegającym na przeniesieniu uruchamiania sygnałów alarmowych do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz przejęciu całodobowego nasłuchu przez Państwową Straż Pożarną, alarmy w każdym powiecie włączane są w zaledwie 60 sekund. Minister dodał, iż Państwowa Straż Pożarna w porozumieniu z wojewodą lubelskim rusza z projektem znakowania miejsc schronienia. Takich punktów jest już niemal 3,5 tysiąca. 17 września, po alarmie wojewoda lubelski zwołał sztab kryzysowy. Po jego posiedzeniu tak podsumowywał przeprowadzone działania: - Wszystko wskazuje na to, iż procedury zadziałały zgodnie z planem. Wszystkie decyzje, które podejmowaliśmy po wcześniejszych incydentach, przyniosły efekty. Dzisiaj na terenie naszego województwa uruchomiło się 630 syren na terenie każdego powiatu - nie było powiatu, w którym te syreny nie zostałyby uruchomione. W 120 budynkach zarządzono ewakuacje - to były szkoły, uniwersytety, większe miejsca pracy czy urzędy - informował wojewoda Krzysztof Komorski.Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [9-15.09.2026]Biała Podlaska. Najważniejsze dni miasta przed nami!Biała Podlaska. Stulecie tradycji i wspólnych wspomnień
Idź do oryginalnego materiału