Agenci, "pedofilia", "zamach" i podsłuchy. Najbrudniejsza kampania w historii współczesnej Europy

3 godzin temu
Wszystkie chwyty dozwolone. W węgierskiej kampanii wyborczej zarówno rząd, jak i opozycja wykorzystują narzędzia, których w demokratycznym państwie nigdy wykorzystywać się nie powinno. Szczególnie działania ludzi Viktora Orbána przypominają te stosowane przez Władimira Putina w Rosji i Alaksandra Łukaszenkę na Białorusi.
Idź do oryginalnego materiału