Agatowska na wylocie? Świnoujście powinno już szukać następcy

1 godzina temu

Minęły ponad dwa lata od zmiany władzy w Świnoujściu. To wystarczająco długo, aby skończył się okres kredytu zaufania, wielkich zapowiedzi i tłumaczenia wszystkiego poprzednikami.

Joanna Agatowska wygrała wybory w 2024 roku zdecydowanie – zdobyła 54 procent głosów i została prezydentem miasta już w pierwszej turze. To był bardzo silny mandat społeczny. Ale mandat wyborczy nie jest czekiem bez pokrycia na całą kadencję. Wyborcy mają prawo po dwóch latach zapytać: co z tej zmiany faktycznie zostało?

I coraz wyraźniej widać, iż czas zacząć myśleć o tym, kto może być następnym prezydentem Świnoujścia.

Następca Agatowskiej powinien pojawić się już dziś

Do kolejnych wyborów zostało jeszcze sporo czasu. I właśnie dlatego ktoś, kto poważnie myśli o przejęciu odpowiedzialności za Świnoujście, nie powinien pojawić się trzy miesiące przed głosowaniem z kilkoma plakatami, uśmiechem i zestawem wyborczych obietnic.

Ten człowiek powinien zacząć pracować już teraz.

Powinien być obecny na sesjach rady miasta. Powinien czytać dokumenty, budżet, przetargi i umowy. Powinien patrzeć władzy na ręce. Powinien mówić mieszkańcom nie tylko, co jest źle, ale przede wszystkim – jak zrobić to lepiej.

Bo Świnoujście nie potrzebuje kolejnego kandydata, którego jedynym programem będzie hasło: „Agatowska musi odejść”.

Świnoujście potrzebuje alternatywy.

Potrzebuje człowieka z wizją.

Gdzie jest plan dla Świnoujścia?

Przyszły kandydat na prezydenta powinien już dziś odpowiedzieć mieszkańcom na kilka podstawowych pytań.

Jak ma wyglądać Świnoujście za dziesięć lat?

Jak wykorzystać gigantyczny potencjał portu?

Jak pogodzić rozwój gospodarki morskiej z turystyką?

Co zrobić z terenami nad wodą, które w innych europejskich miastach są wizytówkami, a u nas często pozostają niewykorzystane?

Jak zatrzymać młodych mieszkańców?

Jak zwiększyć dostępność mieszkań?

Jak rozwiązać problemy komunikacyjne?

Jak stworzyć prawdziwe bulwary?

Jak wykorzystać Warszów, Karsibór i tereny prawobrzeża?

Jak sprawić, aby miasto nie żyło tylko od sezonu do sezonu?

I wreszcie – jak odbudować markę Świnoujścia jako jednego z najlepszych kurortów nad Bałtykiem?

Przez dwanaście lat plaża w Świnoujściu wygrywała Ranking Polskich Plaż. W 2026 roku straciła pierwsze miejsce na rzecz Ustki.

Oczywiście nie można uczciwie powiedzieć, iż jeden ranking jest wyłączną winą jednej osoby. Ale można i trzeba potraktować go jako symboliczne ostrzeżenie:

liderem nie zostaje się raz na zawsze.

Miasto, które przestaje się rozwijać szybciej od konkurencji, zaczyna zostawać w tyle.

Permanentna kampania?

Joanna Agatowska doskonale rozumie znaczenie komunikacji.

Od początku kadencji mieszkańcy słyszą o sukcesach, inwestycjach, planach i kolejnych działaniach magistratu. Władza ma do dyspozycji cały aparat informacyjny miasta i środki publiczne przeznaczane na promocję oraz komunikację.

I właśnie dlatego każde takie wydatkowanie pieniędzy powinno być oglądane pod lupą.

Gdzie kończy się informowanie mieszkańców, a gdzie zaczyna budowanie politycznego wizerunku urzędującego prezydenta?

To pytanie będzie wracało coraz częściej.

Bo urzędujący prezydent zawsze rozpoczyna następne wybory z ogromną przewagą: jest codziennie obecny w przestrzeni publicznej, przecina wstęgi, ogłasza inwestycje, podpisuje umowy i komentuje miejskie wydarzenia.

Dlatego potencjalna konkurencja nie może obudzić się kilka miesięcy przed wyborami.

Wtedy będzie już za późno.

Gdzie jest opozycja?

Jeszcze ważniejsze pytanie brzmi:

kto dziś naprawdę patrzy władzy na ręce?

Opozycja nie jest od tego, żeby sprzeciwiać się wszystkiemu. Ale nie jest też od automatycznego podnoszenia ręki za każdym projektem przedstawionym przez władzę.

Radny nie jest pracownikiem prezydenta.

Radny ma reprezentować mieszkańców.

Jeżeli więc przedstawiciele różnych ugrupowań coraz częściej wspierają projekty obecnej większości, mieszkańcy mają prawo pytać: czy wynika to z rzeczywistej zgodności programowej, czy z politycznej wygody?

Takie pytania są szczególnie ważne w małym mieście, gdzie polityka, miejskie spółki, instytucje, stanowiska i lokalne środowiska bardzo często się ze sobą przecinają.

Nie trzeba nikogo bez dowodów oskarżać o „kupowanie poparcia”.

Wystarczy żądać pełnej przejrzystości.

Kto głosował? Za czym? Dlaczego? Kto otrzymał stanowisko? Jakie miał kwalifikacje? Ile zarabia? Jak wydawane są pieniądze mieszkańców?

To są pytania, które powinna zadawać prawdziwa opozycja.

Świnoujście potrzebuje lidera, nie kolejnej partyjnej układanki

Nie wierzę, iż mieszkańcy oczekują wojny partyjnych szyldów.

Przyszły prezydent Świnoujścia powinien być człowiekiem, który potrafi rozmawiać z mieszkańcami niezależnie od ich poglądów politycznych.

Powinien umieć powiedzieć „nie” partyjnym centralom.

Powinien znać budżet miasta.

Powinien rozumieć port.

Powinien rozumieć turystykę.

Powinien rozumieć przedsiębiorców.

Powinien wiedzieć, czego potrzebują mieszkańcy Warszowa, Centrum, Przytoru, Łunowa i Karsiboru.

I przede wszystkim powinien mieć odwagę powiedzieć:

Ja wam nie będę obiecywał stacji benzynowych czy parkingowców nie będę was okłamywał – wiem co trzeba zrobić jakie są realia i to zrealizuje

Kandydacie, pokaż się teraz

Jeżeli gdzieś w Świnoujściu jest człowiek, który uważa, iż potrafi zarządzać tym miastem lepiej – właśnie teraz jest moment, żeby wyszedł z cienia.

Nie rok przed wyborami.

Nie miesiąc przed wyborami.

Teraz.

Niech zacznie przedstawiać program.

Niech pokaże swoją wizję bulwarów, portu, turystyki, transportu, mieszkań, szkół, terenów zielonych i miejskich spółek.

Niech punktuje błędy obecnej władzy, ale niech jednocześnie przedstawia rozwiązania.

Bo samo krzyczenie „Agatowska na wylocie” nie wystarczy.

Trzeba jeszcze wiedzieć, kto ma wejść do gabinetu po niej i co zrobi pierwszego dnia.

I właśnie od tej dyskusji powinniśmy rozpocząć kolejne dwa lata.

Świnoujście zasługuje na poważną debatę o swojej przyszłości.

Nie na kolejną kampanię opartą na zdjęciach, sloganach i partyjnych układankach.

Chcecie odzyskać miasto?

Pilnujcie miasta.
Pilnujcie decyzji.
Pilnujcie budżetu.
Pilnujcie pieniędzy mieszkańców.
Pilnujcie Świnoujścia.

A ci, którzy chcą rządzić po Joannie Agatowskiej, niech przestaną się chować.

Czas się pokazać. Świnoujście musi wrócić do mieszkańców a nie partyjnych klik

  • CZY ŚWINOUJŚCIE ZASŁUGUJE NA ODROBINĘ LUKSUSU? NOWA KŁADKA MOŻE BYĆ WIZYTÓWKĄ MIASTA ALBO KOLEJNYM „ODHACZONYM” PROJEKTEM
  • MY NIE BOIMY SIĘ ZADAWAĆ TRUDNYCH PYTAŃ. PYTAMY JOANNĘ AGATOWSKĄ I NADZÓR BUDOWLANY: CO Z DOMEM RYBAKA W ŚWINOUJŚCIU?
  • ŚWINOUJŚCIE ODWRÓCONE PLECAMI DO WODY. DLACZEGO MIASTO WCIĄŻ NIE MA PRAWDZIWYCH BULWARÓW

Agatowska na wylocie ??

Idź do oryginalnego materiału