„Afera” wokół Beaty Kastrau musi zostać wyjaśniona do końca. Rezygnacja radnej niczego nie zamyka

1 godzina temu

Rezygnacja Beaty Kastrau z mandatu radnej Rady Miasta Świnoujście nie może oznaczać końca pytań dotyczących sprawy wyboru operatora schroniska dla zwierząt. Wręcz przeciwnie. o ile wokół tej sprawy pojawiły się poważne wątpliwości dotyczące relacji radnej z urzędem, sposobu podejmowania decyzji oraz wydatkowania publicznych pieniędzy, mieszkańcy mają prawo oczekiwać pełnych i jednoznacznych wyjaśnień.

Sprawę ponownie przypomniała radna Barbara Michalska. W mediach społecznościowych zwróciła uwagę, iż kontrowersje dotyczące wyboru operatora schroniska były wcześniej sygnalizowane, jednak większość wspierająca prezydent Joannę Agatowską nie uznała zarzutów za wystarczające do zakwestionowania działań władz miasta.

Jak wynika z dokumentów z sesji Rady Miasta z 26 marca 2026 roku, radni głosowali nad uchwałą w sprawie uznania za bezzasadną skargi Stowarzyszenia „Łapki z Wyspy” na działalność Prezydenta Miasta Świnoujście. Za uznaniem skargi za bezzasadną zagłosowało ośmiu radnych, przeciw było trzech, czterech wstrzymało się od głosu, a dwie osoby były obecne, ale nie głosowały.

Sama Barbara Michalska głosowała przeciw uznaniu skargi za bezzasadną.

Dzisiaj sytuacja wygląda jednak inaczej. Beata Kastrau zrezygnowała z mandatu radnej. I właśnie dlatego konieczne jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności, które doprowadziły do tej decyzji.

Rezygnacja nie może być „zamknięciem sprawy”

Odejście z Rady Miasta nie powoduje, iż wcześniejsze działania przestają mieć znaczenie. Nie odpowiada również na podstawowe pytania mieszkańców.

Trzeba jasno ustalić, jaka dokładnie była rola Beaty Kastrau w sprawach związanych z opieką nad zwierzętami, czy występował konflikt interesów lub inne nieprawidłowe powiązanie pomiędzy działalnością radnej a decyzjami miasta, kto wiedział o tej sytuacji i od kiedy, jakie decyzje podejmował w tej sprawie zastępca prezydenta Arkadiusz Mazepa oraz jakie pieniądze publiczne były lub miały być związane z realizacją usług dotyczących schroniska.

To są pytania dotyczące transparentności funkcjonowania samorządu, a nie prywatnej wojny politycznej.

Barbara Michalska: koalicja nie może działać na zasadzie ślepego posłuszeństwa

Radna Barbara Michalska w swoim wpisie zwróciła uwagę na jeszcze jeden istotny element całej sprawy.

„Wsparcie koalicyjne nie może być oparte na ślepym posłuszeństwie” – wynika z jej stanowiska. Zdaniem radnej rolą osób wspierających władze powinno być również ostrzeganie przed zagrożeniami i reagowanie, zanim problem doprowadzi do kryzysu.

To szczególnie istotne, gdy w grę wchodzą nie tylko polityczne relacje, ale również dobro zwierząt i duże kwoty pochodzące z budżetu miasta.

Mieszkańcy Świnoujścia mają prawo znać odpowiedzi

Dlatego sprawa Beaty Kastrau nie powinna zakończyć się krótkim komunikatem: „radna zrezygnowała”.

Rezygnacja jest decyzją personalną. Nie jest jednak raportem z wydarzeń, nie wyjaśnia procedur, nie wskazuje odpowiedzialności i nie odpowiada na pytania dotyczące publicznych pieniędzy.

Jeżeli wcześniejsze zarzuty były bezpodstawne, władze miasta powinny przedstawić dokumenty i argumenty, które jednoznacznie to pokażą.

Jeżeli natomiast doszło do błędów, konfliktu interesów, naruszenia standardów lub niewłaściwego nadzoru, mieszkańcy również powinni się o tym dowiedzieć.

Nie wystarczy przeczekać medialnej burzy.

„Afera Kastrau” musi zostać wyjaśniona do dna

W tej sprawie potrzebna jest pełna chronologia wydarzeń, dokumenty dotyczące wyboru operatora schroniska, informacje o przepływach finansowych, wskazanie osób uczestniczących w podejmowaniu decyzji oraz jasne stanowisko prezydent Joanny Agatowskiej i jej zastępcy Arkadiusza Mazepy.

Potrzebna jest też odpowiedź na pytanie, dlaczego wcześniejsze ostrzeżenia i skarga zostały przez większość Rady Miasta odrzucone.

Bo o ile dzisiaj pojawiają się nowe okoliczności, trzeba również sprawdzić, czy marcowa decyzja radnych była podejmowana przy pełnej wiedzy o sytuacji.

Rezygnacja Beaty Kastrau nie zamyka sprawy. Ona powoduje, iż pytań pozostało więcej.

Mieszkańcy Świnoujścia mają prawo wiedzieć, co naprawdę wydarzyło się wokół schroniska, kto za poszczególne decyzje odpowiadał oraz czy pieniądze publiczne były wydawane zgodnie z prawem, zasadami uczciwej konkurencji i interesem miasta.

Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, iż sprawa została wyjaśniona. Do dna.

Afera” wokół Beaty Kastrau musi zostać wyjaśniona do końca

Idź do oryginalnego materiału