Podejrzana w sprawie RARS była dyrektorka Biura Prezesa Rady Ministrów Anna W. w czwartek opuściła Areszt Śledczy w Katowicach - poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Wcześniej PK poinformowała o uwzględnieniu opinii biegłego i uchyleniu aresztu wobec kobiety.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował w czwartek, iż prokurator uchylił Annie W. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, uwzględniając opinię i treść art. 259 § 1 pkt 2 kpk, który dopuszcza odstąpienie od tymczasowego aresztowania ze względu na możliwe negatywne skutki dla osoby najbliższej podejrzanej.
Przekazał, iż 2 kwietnia prokurator uzyskał opinię biegłego, z której wynika, iż istnieje możliwość, iż opieka sprawowana nad dzieckiem przez tylko jednego rodzica uniemożliwi małoletniemu adekwatną egzystencję lub pogłębi jego chorobę.
Wobec Anny W. zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 400 tys. zł, a także dozór policji połączony z zakazem kontaktu z uczestnikami postępowania i zakaz opuszczania kraju. Jak przekazał PAP prok. Przemysław Nowak, zakaz kontaktu nie obejmuje męża podejrzanej Marka W.
Dyrektorka Biura Prezesa Rady Ministrów w czasach premiera Mateusza Morawieckiego, Anna W. przebywała w areszcie śledczym od kilku tygodni. Jest podejrzana w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) w ubiegły czwartek wydała oświadczenie, w którym apelowała o możliwość spotkania z 13-letnim synem, który jest w spektrum autyzmu i ma ADHD.
Pod koniec stycznia, na polecenie prokuratora ze śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, funkcjonariusze CBA zatrzymali trzy osoby w śledztwie w sprawie nieprawidłowości w RARS, w tym Annę W., jej męża – Marka W. i Pawła K. – właściciela agencji PR. Sąd uwzględnił wówczas wniosek o aresztowanie Anny W. i Pawła K., jednak 19 lutego mąż Anny W. - za poręczeniem majątkowym - areszt opuścił.
"W momencie zastosowania tego środka, zdaniem sądu i prokuratora, nie zachodziły przesłanki odstąpienia od tymczasowego aresztowania określone w art. 259 kpk, tj. okoliczności sprawy nie wskazywały, aby pozbawienie wolności pociągnęło za sobą wyjątkowo ciężkie skutki dla podejrzanej lub jej najbliższej rodziny" – przekazał prok. Nowak.
Decyzję o areszcie Anny W. utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Katowicach, który nie uwzględnił zażalenia obrońcy. Uznał, iż mimo podnoszonej przez obrońcę sytuacji zdrowotnej syna Anny W. nie ujawniły się przeszkody do stosowania tymczasowego aresztowania.
Opiekę nad dzieckiem sprawował Marek W.
"Z uwagi na ponawianie przez obrońcę podejrzanej okoliczności dotyczących stanu zdrowia syna podejrzanej prokurator z urzędu 12 marca powołał biegłego z zakresu psychologii dziecięcej i neurologopedii dziecięcej w celu oceny, czy opieka sprawowana wyłącznie przez jednego z rodziców w znaczący sposób wpływa na stan zdrowia małoletniego" – wyjaśnił prok. Nowak. Opinia ta została uwzględniona.
Trojgu zatrzymanym w śledztwie w sprawie nieprawidłowości w RARS Prokuratura Krajowa przedstawiła łącznie sześć zarzutów. Anna W. i Paweł K. są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Kobieta usłyszała też zarzut przyjęcia 3,5 mln zł korzyści majątkowej w zamian za wpływanie na postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego dotyczącego dostaw agregatów prądotwórczych. Grozi jej do 12 lat więzienia.
Ponadto Paweł K. usłyszał zarzuty powoływania się na wpływy w instytucji publicznej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu sprawy w postaci udzielenia zamówień publicznych na dostawę maseczek chirurgicznych. (PAP)