AfD wygrała wybory w Saksonii-Anhalcie 6 września z wynikiem 43,8 proc. i zdobyła 39 z 83 mandatów. W Polsce Bartosz Bocheńczak nie został zarejestrowany jako kandydat Konfederacji na prezydenta Krakowa z powodu zbyt małej liczby ważnych podpisów. Oba wydarzenia pokazują siłę buntu i cenę organizacyjnych błędów.
AfD blisko większości w landtagu
Alternatywa dla Niemiec odniosła największy wyborczy sukces w swojej historii. Według analizy Ośrodka Studiów Wschodnich partia uzyskała 43,8 proc. głosów, o 23 punkty procentowe więcej niż w 2021 roku. Dało jej to 39 miejsc w liczącym 83 posłów parlamencie Saksonii-Anhalt. Do samodzielnej większości zabrakło trzech mandatów.
CDU poniosła klęskę. Zdobyła 17,2 proc. i 15 mandatów, tracąc 19,9 punktu procentowego. SPD otrzymała 9,3 proc., Zieloni 8,9 proc., Lewica 8,6 proc., a Sojusz Sahry Wagenknecht 5,3 proc. Frekwencja wyniosła 77,8 proc. i była najwyższa w historii landu po 1989 roku. Pełne znaczenie wyniku AfD dla Rosji i Polski opisaliśmy w osobnej analizie.
Wynik jest buntem przeciwko skostniałemu układowi niemieckich partii, kosztownej polityce migracyjnej i ignorowaniu obywateli prowincji. Polski czytelnik nie powinien jednak przyjmować każdego sukcesu AfD bez zastrzeżeń. Część tego ugrupowania prowadzi politykę przychylną Moskwie, a twardy interes niemiecki nie stanie się automatycznie interesem polskim. Narodowy realizm wymaga chłodnej oceny, nie zachwytu cudzym sztandarem.
Rząd zależy od rozmów i arytmetyki
AfD nie ma większości, więc musi szukać poparcia dla rządu. Jedynym ugrupowaniem, które przed wyborami dopuszczało współpracę, był Sojusz Sahry Wagenknecht. BSW odrzucało formalną koalicję, ale rozważało wsparcie mniejszościowego gabinetu przy konkretnych ustawach.
Obie partie łączy krytyczne podejście do obecnej polityki migracyjnej i otwarcie na współpracę z Rosją. Dzielą je gospodarka oraz edukacja. Nowy landtag musi zebrać się najpóźniej 6 października. Sam wynik nie zmieni układu sił w Bundesracie, gdzie land ma cztery z 69 głosów, ale polityczne uderzenie w CDU będzie odczuwalne w całych Niemczech.
Krakowska Konfederacja zapłaciła za własny błąd
W Krakowie prawica dostała zupełnie inną lekcję. Bartosz Bocheńczak poinformował 7 września, iż jego kandydatura w przedterminowych wyborach prezydenta miasta nie została zarejestrowana. Komitet złożył 4640 podpisów, ale po weryfikacji ważnych było mniej niż wymagane 3000. Kandydat wziął odpowiedzialność i przyznał, iż zawiódł.
Sławomir Mentzen odwołał go następnie z funkcji prezesa krakowskiego okręgu Nowej Nadziei, zawiesił osoby pełniące funkcje w lokalnych władzach i skierował ich sprawy do sądu partyjnego. Fiasko rejestracji Bocheńczaka i reakcję władz partii przedstawiliśmy szerzej dzień wcześniej.
To porażka organizacyjna, której nie da się przykryć krytyką systemu. Reguły były znane, a poważne ugrupowanie powinno zebrać zapas podpisów i sprawdzić listy przed terminem. Konfederacja chce uchodzić za sprawną alternatywę dla partii starego układu. W jednym z największych polskich miast nie wykonała jednak podstawowego zadania kampanii.
Rozmowy o wojnie i pieniądze dla Republiki
Wśród informacji otwierających 8 września znalazły się także nowe zapowiedzi rozmów pokojowych. Wołodymyr Zełenski przekazał po spotkaniach z wysłannikami Donalda Trumpa, iż Amerykanie chcą wznowić negocjacje. Radosław Sikorski podkreślił, iż Polska chce zakończenia wojny bez kapitulacji Ukrainy. To adekwatny punkt wyjścia. Pokój kupiony trwałym zwycięstwem Moskwy przesunąłby zagrożenie bliżej polskiej granicy.
TV Republika ogłosiła z kolei zebranie 2 mln zł na roczną ratę za koncesję. Pieniądze wpłacili widzowie. W czasach rosnącej presji politycznej na media taki odruch pokazuje, iż część Polaków chce własnymi pieniędzmi bronić pluralizmu informacyjnego.
Poranek przynosi więc dwa podstawowe wnioski. Wyborcy potrafią rozbić polityczny monopol, czego dowodzi Saksonia-Anhalt. Sama słuszna diagnoza buntu nie wystarcza jednak do zdobywania wpływu, jeżeli struktury nie potrafią dopilnować elementarnych procedur. Kraków pokazał to bezlitośnie.
Źródło: Urząd Statystyczny Saksonii-Anhalt, Ośrodek Studiów Wschodnich, Gazeta.pl, TVN24.
Źródło: Gazeta.pl Wiadomości








![Cmentarz żydowski w Łomazach własnością samorządu [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-cmentarz-zydowski-w-lomazach-wlasnoscia-samorzadu-galeria-zdjec-1788861235.jpg)




