ABW skontroluje udział szefa BBN w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego

2 godzin temu

W środę odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w której udział wziął m.in. szef BBN Sławomir Cenckiewicz. Według wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego szef BBN został dopuszczony do niejawnych obrad RBN.

W opublikowanym na platformie X wpisie rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński wyjaśnił, iż szef BBN nie ma dostępu do informacji niejawnych ze względu na trwające postępowanie sądowoadministracyjne.

„W związku z tym nie może być dopuszczony w jakimkolwiek trybie (nawet jednorazowej zgody) na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności. Lekceważenie prawa oraz próby manipulacji absolutnie nie zmienią stanu faktycznego czyli braku ważnego poświadczenia. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podejmie w tej sprawie stosowne czynności” - napisał.

Najniższa klauzula tajności

O sprawę pytany był w czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, który poinformował, iż na posiedzeniu obradowano na najniższej klauzuli tajności. - To wyraźnie padło podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego (…). Pan profesor Cenckiewicz został upoważniony dodatkowo do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone” - a więc najniższej klauzuli tajności - która obowiązywała podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego - powiedział Leśkiewicz. Dodał, iż upoważnienie to wydał szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

Rzecznik prezydenta zaznaczył, iż wiedzieli o tym wszyscy uczestnicy RBN i zostali o tym poinformowani przed środowym posiedzeniem. - Na wczorajszym posiedzeniu RBN był także minister koordynator do spraw służb specjalnych, pan minister Tomasz Siemoniak. jeżeli były jakiekolwiek wątpliwości, jeżeli miał jakiekolwiek wątpliwości, mógł je wyrazić. Nie wyraził żadnych – podkreślił Leśkiewicz.

Słowom Leśkiewicza zaprzeczył minister Siemoniak. „To nieprawda. Wyraźnie się wypowiedziałem w tej sprawie gdy zabierałem głos w punkcie 3 posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Kłamstwo w żywe oczy” - napisał Siemoniak na platformie X.

Idź do oryginalnego materiału