Na noże! Janusz Kowalski wali jak w bęben w dawnego kolegę z PiS, a ten nie pozostaje mu dłużny. Wojenkę na prawicy brutalnie podsumował Krzysztof Brejza. Afera ZondaCrypto wciąż na czasie Afera wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto doprowadziła do ostrego starcia, a adekwatnie totalnej wojny między Januszem Kowalskim a Michałem Moskalem. W centrum sporu znalazło się spotkanie Moskala z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem na Ibizie oraz późniejsze prace nad przepisami regulującymi rynek kryptowalut. Obaj politycy przedstawiają jednak inną perspektywę na swoją rolę w tej sprawie. I to jest najlepsze! O co chodzi w aferze Zondacrypto? W skrócie: giełda znalazła się w poważnych problemach, a prokuratura prowadzi postępowania dotyczące podejrzeń oszustwa znacznej wartości i prania pieniędzy. Klienci zgłaszali problemy z dostępem do środków, a skala potencjalnych strat jest liczona w setkach milionów złotych. Śledztwo obejmuje również wątki związane z działalnością byłych osób zarządzających giełdą. Kowalski okłada się z Moskalem Nowy polityczny wątek pojawił się po ujawnieniu, iż w sierpniu 2025 r. Michał Moskal spotkał się na Ibizie z Przemysławem Kralem. Według Moskala rozmowa dotyczyła potencjalnej współpracy przy konferencji poświęconej nowym technologiom. Polityk zaprzecza, by on lub związane z nim organizacje otrzymały od Zondacrypto pieniądze. Twierdzi także, iż po przeprowadzeniu procedury weryfikacyjnej rozmowy