Rzecz się dzieje w Małopolsce. Gdzieś koło Tęczyna. Żona pisze: „Mąż pracował na czarno bo kryzys, bo covid.. Ceny rosły zmuszały do pracy… Aż doszło do wypadku kiedy szybko, gwałtownie bo następna budowa.. Mąż spadł z dachu ręce połamane w drobny mak i dwa kręgi złamane w kręgosłupie. Szef broniąc swój tyłek daje umowę zlecenie...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- A szef się śmieje
Powiązane
Apele nie poskutkowały. Skolim u prezydenta
38 minut temu
Popek uderzył fana. Raper się tłumaczy
2 godzin temu
Polecane
Były poseł PSL grozi otwarciem „puszki Pandory”
1 godzina temu
Koniec tańszego paliwa. Od września kierowcy zapłacą więcej
1 godzina temu

2 lat temu












