Rzecz się dzieje w Małopolsce. Gdzieś koło Tęczyna. Żona pisze: „Mąż pracował na czarno bo kryzys, bo covid.. Ceny rosły zmuszały do pracy… Aż doszło do wypadku kiedy szybko, gwałtownie bo następna budowa.. Mąż spadł z dachu ręce połamane w drobny mak i dwa kręgi złamane w kręgosłupie. Szef broniąc swój tyłek daje umowę zlecenie...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- A szef się śmieje
Powiązane
Imperium Sakiewicza na minusie. Mimo większych darowizn
1 godzina temu
ROKITA: NAWROCKI MA STATUS GWIAZDY
1 godzina temu
STANOWSKI ZAPOWIADA TYDZIEŃ GIERTYCHOWY
2 godzin temu
Blanka Lipińska: Prawda o „power couple” #shorts
2 godzin temu
Polecane
Zarzuty za przemoc wobec ojca
33 minut temu
Nowy wóz strażacki zasilił flotę PSP w Pruszkowie
1 godzina temu

2 lat temu













