Rzecz się dzieje w Małopolsce. Gdzieś koło Tęczyna. Żona pisze: „Mąż pracował na czarno bo kryzys, bo covid.. Ceny rosły zmuszały do pracy… Aż doszło do wypadku kiedy szybko, gwałtownie bo następna budowa.. Mąż spadł z dachu ręce połamane w drobny mak i dwa kręgi złamane w kręgosłupie. Szef broniąc swój tyłek daje umowę zlecenie...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- A szef się śmieje
Powiązane
Robisz przelewy Blik? Posłowie chcą zmian w przepisach
25 minut temu
Adam Szłapka w "Graffiti". Transmisja w Polsat News
39 minut temu
Zapalny region w kłębach dymu. Tankowiec ostrzelany
51 minut temu
Para .. bara .. bara ... / Dobromir
55 minut temu
Polecane
Brak wyobraźni to mało. Mężczyzna na hulajnodze pędził S7
1 godzina temu

2 lat temu











