Rzecz się dzieje w Małopolsce. Gdzieś koło Tęczyna. Żona pisze: „Mąż pracował na czarno bo kryzys, bo covid.. Ceny rosły zmuszały do pracy… Aż doszło do wypadku kiedy szybko, gwałtownie bo następna budowa.. Mąż spadł z dachu ręce połamane w drobny mak i dwa kręgi złamane w kręgosłupie. Szef broniąc swój tyłek daje umowę zlecenie...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- A szef się śmieje
Powiązane
Świat pogrąża się w konfliktach
35 minut temu
Piotr Beczała twierdzi, iż stagnacja mu nie grozi
45 minut temu
Polecane
Kamiński i Wąsik znów w centrum sporu. TK uderza w Sejm
1 godzina temu

2 lat temu









