Do dziś o tym, iż jest istnieje poseł Jacek Niedźwiedzki widziało niewielu, ale to się gwałtownie zmieni. Poseł rozsławił sam siebie, ale nie z powodu wybitnych osiągnięć poselskich, sławę zdobył dzięki krótkiej scence, jaką odegrał w sali plenarnej. Jacek Niedźwiedzki podczas pełnienia obowiązków sekretarza obrad zaczął głośno pohukiwać i machać ręką tak, jakby jechał parowozem. Przedziwne zachowanie posła było próbą ośmieszenia posłanki Pauliny Matysiak, która właśnie wchodziła na mównicę sejmową i prawdopodobnie nie zauważyła co się stało, bo podczas wystąpienia w żaden sposób się do błazenady Niedźwiedzkiego nie odniosła.
Reakcja Pauliny Matysiak nastąpiła dopiero po tym, gdy na portalu „X” zdecydowana większość komentarzy potępiła żenujący wybryk posła Koalicji Obywatelskiej:
Pytacie mnie Państwo, co sądzę o takim zachowaniu posła sekretarza.
No cóż, niewiele, ale komuś sala sejmowa pomyliła się z przedszkolem pic.twitter.com/x2dwiTwAxu
— Paulina Matysiak (@PolaMatysiak) May 18, 2026
Sejm często jest złośliwie nazywany cyrkiem, jednak Pani Matysiak ma rację, iż zachowanie posła Jacka Niedźwiedzkiego bardziej pasuje do przedszkola. Jeszcze smutniejsze jest to, iż na sali sejmowej doskonale bawili się koledzy posła, między innymi Konrad Frysztak. Siedzący obok posła sekretarza Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie zareagował w żaden sposób, chociaż w przeszłości interweniował w zupełnie błahych sprawach. Środowisko polityczne, które nieustannie głosi równość i parytety, ściga „mowę nienawiści”, „seksizm” i „hejt”, ubawiło się setnie, gdy mężczyzna publicznie szydził z kobiety, w kompletnie idiotyczny sposób. I nie jest to pierwszy taki przypadek, niedawno w mediach pojawiła się anonimowa relacja jednego z uczestników posiedzenia Rady Ministrów, który twierdził, iż premier Donald Tusk i jego ministrowie kpili z Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i to pod jej nieobecność.
Paulina Matysiak była często atakowana przez przedstawicieli „strony demokratycznej”, a powodem tych ataków jest niezależność byłej członkini partii „Razem”. Została wykluczona z partyjnych szeregów po tym, jak się stanowczo sprzeciwiała próbie zamknięcia projektu CPK. Nie ma większego znaczenia, iż posłanka miała rację i rządzący po wielu naciskach zmienili decyzję, przynajmniej na papierze, do dziś nie wybaczono jej „zdrady” i nawiązania współpracy z wrogim posłem Marcinem Horałą, byłym pełnomocnikiem rządu ds. CPK. Oprócz promowania CPK Paulina Matysiak znana jest z tego, iż z pasją zajmuje się kolejnictwem i transportem publicznym, a przede wszystkim skupia się na rozwoju i punktualności kolei oraz prawach pracowników. W lutym bieżącego roku posłanka zaproponowała też, aby Sejm ustanowił rok 2026 Rokiem Polskiej Kolei.
Prawdopodobnie to ta aktywność była pretekstem dla idiotycznego zachowania posła Jacka Niedźwiedzkiego, który poza dzisiejszym wybrykiem nie jest znany z żadnych poselskich osiągnięć, czy pasji. Gdy stanie się cud i do Sejmu trafi inteligenta, pracowita i pełna zapału posłanka, to zostaje ofiarą prymitywów, nie posiadających żadnych kompetencji. Dlatego politycy od lat zajmują czołowe miejsce w tabeli najbardziej nie szanowanych przez Polaków zawodów. Być może po internetowej aferze poseł Koalicji Obywatelskiej Jacek Niedźwiedzki zostanie ukarany przez komisję etyki, ale w mentalności posła i wielu innych posłów marnej jakości nie zmieni się nic.
Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!

3 godzin temu











