Czy literatura tworzona przez kobiety różni się od tej, której autorami są mężczyźni? Czy nie wiedząc, jakiej płci jest osoba autorska, możemy domyślać się tego na podstawie treści albo formy? Czy istnieje coś takiego jak literatura kobieca? A jeśli, to może jest też literatura męska? Co z osobami, które są niebinarne? Czy książki, które piszą, mają swoją osobną szufladę? Jaką etykietą ich twórczość jest oznaczona? Do jakiej przegródki wepchnięta? A czy płeć osoby czytającej ma znaczenie? Czy w spotkaniu dwojga ludzi, które odbywa się poprzez literaturę w momencie czytania, jest istotne, które z nich to ona, które on, czy może ono? Kto jest kim, skoro jest w tym wszystkim jeszcze opowiadana historia i wykreowane postaci, z którymi można się utożsamić, będąc zarówno piszącą, jak i czytającym? Czy literatura nie może być po prostu piękna i już? Bez dookreślania? A jednak.
A jednak. O książce „Sztuka powieści. Antologia wywiadów II z «The Paris Review»”
1 rok temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- A jednak. O książce „Sztuka powieści. Antologia wywiadów II z «The Paris Review»”
Powiązane
Nauka ułamków
25 minut temu
Zostanie wicepremierem? Hołownia składa jasną deklarację
26 minut temu
Sikorski ostro o Nawrockim. „Bezczelne to i głupie”
32 minut temu
Polecane
Policyjne działania - Bezpieczna droga do szkoły
1 godzina temu
Nabór do policji 2026. Zobacz, czy spełniasz wymagania
1 godzina temu













