Świdniczanie chcą nowoczesnego basenu. Mają dostać pełen atrakcji Park Wodny, ale – na co wszystko w tej chwili wskazuje – zapłacą sobie sami. Ile? 80 milionów złotych – tyle zapisane jest w prognozach finansowych miasta do 2028 roku. Czy to wszystko? Czy policzono wykonanie przyłącza do miejskiej ciepłowni, ewentualną rozbudowę tejże i wreszcie – czy wykonano symulację późniejszych kosztów ogrzania? Nic takiego się nie wydarzyło.
TEGO NIE PRZECZYTASZ W „MEDIACH” SAMORZĄDOWYCH

Wtedy było za drogo…
Świdnica jedną szansę na budowę nowoczesnego basenu z atrakcjami straciła wiele lat temu. Na ostatniej prostej, po poniesionych już kosztach wykupu ziemi i finansowania Inwestycji Świdnickich, które odpowiadały m.in. za to zadanie, radni powiedzieli stop. W 2013 roku w grupie obrońców projektu, był obecny przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Lewandowski. W grupie przeciwników znaleźli się radni ówczesnej opozycji, w tym obecna prezydent Beata Moskal-Słaniewska. Dla tych drugich zaplanowana na 80 milionów złotych inwestycja przy ul. Śląskiej (dzisiaj znajduje się tu parking) była za droga i miała zagrażać długofalowo budżetowi Świdnicy.
80 milionów wstępnie zapisane
Dzisiaj przewodniczący i prezydent są po tej samej stronie i znów mowa jest o 80 milionach złotych. Pomysł na budowę rekreacyjnego basenu krytego powrócił w obecnej kadencji samorządu. We wrześniu 2024 roku mieszkańcy w liczbie 734 w ankietach podali swoją listę życzeń. Z budżetu miasta za ok. 160 tysięcy złotych zostało zlecone wykonanie wizji, czyli Programu Funkcjonalno-Użytkowego, którego efektami prezydent Beata Moskal-Słaniewska pochwaliła się w lipcu 2025 roku na swoim Facebooku, do którego wielu mieszkańców nie ma dostępu. Zamysł był prezentowany jeszcze na komisjach Rady Miejskiej oraz na sesji Rady Miejskiej. Prezydent zapowiadała spotkanie otwarte dla mieszkańców, jednak do dzisiaj nie zostało zorganizowane.
Po drodze, mimo wątpliwości znacznej grupy radnych, zaklepano pieniądze. Na ten rok 3 miliony złotych, które mają być wydatkowane na projekt basenu i w Wieloletniej Prognozie Finansowej miasta po 38,5 mln złotych w 2027 i 2028 roku. Na nasze pytanie o analizę kosztu budowy, otrzymaliśmy odpowiedź z Urzędu Miejskiego tej treści: Ostateczne koszty budowy zostaną określone dopiero po przygotowaniu dokumentacji projektowej i kosztorysów inwestorskich. Publikowanie szacunków przed ich opracowaniem byłoby nierzetelne.
Skąd się więc wzięła wysokość zaplanowanych już środków? Jak je wyliczono? Na to odpowiedzi nie ma.
Skąd weźmiemy pieniądze? Radna sprawdza obietnice
Radnych nurtowało jeszcze jedno pytanie, które padło m.in. na jednym z posiedzeń połączonych komisji. Czy na projekt taki jak park wodny będzie można pozyskać dotacje? „Prezydent miasta poinformowała o planowanych sposobach finansowania obu inwestycji. W tym celu prowadzone są rozmowy z przedstawicielami Ministerstwa Sportu oraz władz województwa w sprawie uzyskania dofinansowania, przy czym aktualnie nie zostały ogłoszone ani nie są planowane do ogłoszenia konkursy (nabory) wniosków o dofinansowanie budowy tego typu obiektów. Ministerstwo Sportu potwierdza możliwość dofinansowania wybranych elementów / fragmentów całej inwestycji – tych związanych ze sportem (niecka pływacka) lub odnową biologiczną (sauny). Istnieje możliwość uzyskania dofinansowania lub wręcz finansowania ze środków rządowych budowy miejsc służących ochronie ludności, które zgodnie z przepisami powinny być przewidziane przy budowie nowych budynków użyteczności publicznej – tzw. MDS – miejsca doraźnego schronienia.” – czytamy w protokole z 13 stycznia, przekazane przez prezydenta po pytaniach radnych.
Tak te przewidywania podsumowała w mediach społecznościowych niezależna radna Sylwia Osojca-Kozłowska: „Plum…Z „Programu rozwoju infrastruktury sportowej w województwach – Edycja 2026”, do którego właśnie ogłoszono nabór, wynika jednoznacznie, iż zaplanowany przez ekipę prezydent Świdnicki Park Wodny w zaproponowanej formule nie ma żadnych szans na dofinansowanie. A jednak na ostatnich łączonych komisjach prezydent próbowała zaczarować radnych i przybyłych gości opowieściami o rzekomych „środkach zewnętrznych”, które miałyby popłynąć z Ministerstwa Sportu, Urzędu Marszałkowskiego, a choćby z puli środków na miejsca schronienia. Mając realną wiedzę o mechanizmach finansowania zewnętrznego – od lat aplikuję o środki dla własnych przedsięwzięć i klientów, a w przeszłości skutecznie pozyskiwałam dofinansowania także dla Gminy Miasto Świdnica – otwarcie i wprost zakwestionowałam te tezy, odnosząc się do konkretnego obiektu przedstawionego w PFU. Bo na tego typu obiekty dotacji nie było, nie ma i raczej nie będzie.”
80 milionów na co? Co z dostawami ciepła i ciepłej wody do basenu?
W styczniu sprawdziliśmy, jak finansowo radzą sobie pływalnie na terenie powiatu świdnickiego. Z informacji, które uzyskaliśmy w Żarowie, Strzegomiu, Świebodzicach i w gminie Świdnica wynikało jedno – największy koszt to ogrzewanie obiektu i ogrzanie wody. Najdrożej jest w Żarowie, gdzie gmina musiała dopłacić 1,5 miliona złotych do funkcjonowania niewielkiego basenu, a najpoważniejszym obciążeniem jest ciepło z pobliskiej kotłowni. Pozostałe obiekty korzystają z ogrzewania na pellet lub gaz, a Świebodzice zainwestowały we własną fotowoltaikę i pompy ciepła.
W Świdnicy basen ma być ogrzewany podobnie jak ten w Żarowie – ciepłem z miejskiej, wciąż węglowej kotłowni. – MZEC Świdnica jest planowanym źródłem ciepła dla inwestycji – budowy krytego parku wodnego – potwierdza rzecznik miejskiej spółki Witold Tomkiewicz. I to jedyna w tym zakresie pewna kwestia.
Od planowanej lokalizacji rekreacyjnego basenu między ulicami Jana Długosza a Władysława Andersa do ciepłowni przy ul. Pogodnej jest ok. 600 metrów w linii prostej. Czy możliwe będzie doprowadzenia do tak dużego obiektu ciepła dzięki istniejącej już sieci, czy trzeba będzie budować nowy, kilkusetmetrowy ciepłociąg? Czy obecne możliwości ciepłowni wystarczą, czy konieczna będzie jej rozbudowa, a jeżeli tak, to o ile i za ile? – Na aktualnym etapie inwestycji nie można określić czy konieczna będzie przebudowa istniejącej sieci ciepłowniczej. Powstał na razie Program Funkcjonalno-Użytkowy, a wielkość zapotrzebowania na ciepło będzie można określić dopiero na etapie projektu technicznego. Szczegóły techniczne, jaki koszty budowy i eksploatacji będą znane dopiero w późniejszym etapie inwestycji – odpowiada rzecznik MZEC.
Kolejne pytanie dotyczy tego, kto zaprojektuje, zrealizuje i sfinansuje przyłącze? – Przyłącze ciepłownicze zostanie zaprojektowane i wybudowane przez MZEC Świdnica Sp. z o. o. a szczegóły dotyczące kosztów i ich podziału można określić dopiero posiadając dokumentację techniczną stanowiącą podstawę do dalszych rozmów przedstawicieli Miasta i MZEC-u – odpowiada Tomkiewicz.
Z odpowiedzi zarówno miasta, jak i miejskiej spółki, wynika, iż nie przeprowadzono żadnych analiz dotyczących kosztów albo nikt nie chce się nimi podzielić z przyszłymi inwestorami, czyli Świdniczanami. Władze miasta ruszają w ciemno bez żadnej popartej analizą przyszłych wydatków wiedzy? Czy w Urzędzie Miejskim nie ma nikogo, kto taki szacunek mógłby przygotować, zanim zostaną wydane 3 miliony złotych na projekt basenu? Dlaczego zapada decyzja na dostawę ciepła z miejskiej ciepłowni również bez żadnych analiz, czy porównania kosztów przy wykorzystaniu innych źródeł? Czy MZEC będzie stać na budowę przyłącza i ewentualną rozbudowę w momencie, gdy wciąż jest na etapie starań o środki na konieczną modernizację kotłowni?
Kto realizuje inwestycję za kilkadziesiąt milionów złotych, nie mając tak wielu odpowiedzi? Wszystkie duże zadania w Świdnicy ostatnich lat – poczynając od modernizacji stadionu miejskiego, przez modernizację basenu letniego po trwającą przebudowę teatru miejskiego – kończyły się dosypywaniem kolejnych milionów. Czy tym razem będzie z czego dołożyć?
Dług miasta i bez basenu przekroczy 140 milionów złotych
Prezydent Świdnicy nie ukrywała, iż Park Wodny trzeba będzie budować z wykorzystaniem pożyczek, a – jak przekonywała, miasto jest w tak dobrej kondycji, iż spokojnie sobie poradzi. Jak wygląda zadłużenie miasta, przeanalizowała radna Osojca-Kozłowska wskazując, iż w 2025 roku wzrosło ono o 30% – z 98,2 miliona złotych do 127,2 mln złotych, a w 2026 roku wysokość długu ma wynieść 143,6 mln złotych. W tym roku planowany jest budżet w wysokości ok. 500 milionów złotych z deficytem powyżej 23 milionów zł.
Ani radna Osojca-Kozłowska, ani żaden inny radny nie zanegowali potrzeby nowoczesnego basenu dla Świdnicy. Czy jednak faktycznie miasto, które coraz bardziej się wyludnia, stać na tak dużą inwestycję? Czy nie warto powiedzieć na tym etapie, gdy jeszcze kolejne kredyty nie zostały zaciągnięte – stop, przeliczmy to jeszcze raz?
Warto przypomnieć także, iż podczas spotkań komisji rady miejskiej z udziałem środowisk sportowych wskazywano na drugą, również proponowaną przez prezydenta miasta inwestycję – halę sportowo-widowiskową, która mogłaby powstać przy ul. Śląskiej. Jak podkreślał niezależny radny Edmund Frączak, szef komisji sportu, oraz wiele innych osób, na takie inwestycje można pozyskać dofinansowanie z budżetu państwa. Te sugestie zostały bez odpowiedzi.
Agnieszka Szymkiewicz

2 godzin temu




