Jeszcze niedawno prezydent Krakowa określił inicjatywę mianem "referendum nienawiści" i pytał, "skąd ci biedni obywatele mają na to pieniądze". Dziś, kiedy przeprowadzenie referendum jest prawie pewne, Miszalski zmienia ton: "Wiemy, iż popełniliśmy błędy".