Budowa osiedla przy ulicy Łąkowej w Raciborzu, obejmującego 64 mieszkania wykończone w standardzie 'pod klucz”, kosztowała państwo około 50 milionów złotych. Lokale miały służyć jako kwatery dla funkcjonariuszy Służby Więziennej i ich rodzin, a jednocześnie stanowić zachętę do podejmowania pracy w formacji. Dziś jednak budynki stoją puste. , co oficjalnie potwierdziło Ministerstwo Sprawiedliwości w marcu 2026 roku.
Co dalej z osiedlem przy Łąkowej? Czy miasto ma wobec tych nieruchomości jakieś plany? O to zapytaliśmy prezydenta Raciborza Jacka Wojciechowicza.
Tak, myśmy wystąpili z taką propozycją, ponieważ te budynki rzeczywiście stoją puste i wydaje się, iż resortowi spraw wewnętrznych są niepotrzebne. Wystąpiliśmy więc z propozycją, iż możemy je przejąć albo na własność, albo po prostu w użyczenie, czy w jakąś formę dzierżawy, dzięki której będziemy mogli zasiedlić mieszkańcami, którzy oczekują na mieszkania w kolejce na lokal komunalny. Na razie spotkaliśmy się z odmową, ale jeszcze te rozmowy się nie zakończyły, więc będziemy przypominać o naszej propozycji. Tym bardziej iż też presja, myślę, na resort jest coraz większa, bo te mieszkania po prostu najnormalniej w świecie stoją nieużytkowane i będą niszczeć.
Na ulicę Łąkową wybraliśmy się również sami, aby sprawdzić, co o obecnej sytuacji sądzą mieszkańcy Raciborza:
No, co myślę, iż ludzie nie mają gdzie mieszkać, a tu stoją puste. No, nie mają umowy, nie wiem, ale w każdym razie pieniądze poszły w błoto.
Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Centralny Zarząd Służby Więziennej analizują procedury i możliwości zagospodarowania niewykorzystanych lokali. Celem jest znalezienie rozwiązania, które pozwoli wykorzystać gotowe mieszkania i nie dopuścić do zmarnowania poniesionych nakładów.
W tej sprawie skontaktowaliśmy się również z mł. chor. Justyną Poznakowską, rzecznikiem prasowym Zakładu Karnego w Raciborzu. Aby uzyskać szczegółowe informacje, musimy jednak wystosować oficjalne pismo i poczekać na odpowiedź.



















