62 proc. Ukraińców źle ocenia Nawrockiego. Pałac odpowiada

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: 62 proc. Ukraińców źle ocenia Nawrockiego. Pałac odpowiada


W sierpniowym badaniu Rating Group 62 proc. ankietowanych Ukraińców wystawiło Karolowi Nawrockiemu ocenę negatywną, a 20 proc. pozytywną. 27 sierpnia rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odparł, iż miarą działań głowy państwa są potrzeby Polski i Polaków, nie werdykty zagranicznych pracowni. To spór o suwerenne priorytety Warszawy.

Sondaż pokazuje wyraźny chłód

Rating Group przeprowadziła badanie od 4 do 9 sierpnia 2026 r.. Karola Nawrockiego pozytywnie oceniło 20 proc. ankietowanych, a 62 proc. wyraziło opinię negatywną. Dla porównania Andrzej Duda w lutym 2025 r. miał 72 proc. ocen pozytywnych. Różnica jest mocna i pokazuje, iż zmiana w Pałacu Prezydenckim została na Ukrainie zauważona.

Sam wynik trzeba jednak czytać precyzyjnie. To fotografia opinii publicznej w konkretnym momencie, a nie plebiscyt nad prawem Polski do własnej polityki. Ukraińscy respondenci oceniają polskiego prezydenta przez pryzmat własnych oczekiwań i interesów. Polacy mają prawo wymagać od głowy państwa, aby na pierwszym miejscu stawiała bezpieczeństwo, pamięć historyczną i zobowiązania wobec własnych obywateli.

Pałac: miarą jest interes Polski

Rafał Leśkiewicz oświadczył w Radiu Zet, iż prezydent rozlicza swoje decyzje z polskiej racji stanu, a nie z notowań publikowanych przez zagraniczne pracownie, także ukraińskie. To adekwatne ustawienie hierarchii. Popularność za granicą może pomagać w dyplomacji, ale nie może zastępować interesu Rzeczypospolitej.

Po roku prezydentury Karola Nawrockiego DN opisywał jego nacisk na własny głos Polski. Sondaż Rating Group jest praktycznym sprawdzianem tej deklaracji. o ile konsekwentna obrona polskich spraw obniża notowania polityka w innym państwie, nie jest to automatycznie porażka. Porażką byłoby dopasowywanie stanowiska Warszawy do cudzych oczekiwań kosztem własnych obywateli.

Partnerstwo wymaga wzajemności

Polska wspiera Ukrainę w obronie przed rosyjską agresją, bo zwycięstwo Moskwy oznaczałoby poważne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa. Ta strategiczna ocena nie unieważnia sporów o ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej, handel rolny, transport czy zakres świadczeń. Dojrzałe relacje nie polegają na przemilczaniu trudnych spraw. Muszą opierać się na wzajemności i szacunku.

Wynik badania powinien więc zainteresować polską dyplomację, ale nie może jej paraliżować. Warszawa musi rozumieć nastroje społeczne na Ukrainie, tak jak Kijów powinien rozumieć oczekiwania Polaków. To wiedza potrzebna do rozmowy, nie instrukcja polityczna dla polskiego prezydenta.

Tak samo trzeba unikać wygodnego, ale fałszywego skrótu, iż 62 proc. negatywnych ocen oznacza wrogość wszystkich Ukraińców wobec Polski. Badanie dotyczy konkretnego polityka. Nie daje podstaw do odpowiedzialności zbiorowej ani do podważania godności ludzi ze względu na narodowość.

Polska nie wybiera prezydenta dla zagranicy

W relacjach polsko-ukraińskich potrzebny jest twardy realizm. Przyszłość Ukrainy ma bezpośrednie skutki dla polskiego bezpieczeństwa, ale równie realne są nasze interesy gospodarcze, historyczne i społeczne. Żadnego z tych pól nie wolno oddawać w zamian za dobre recenzje.

Karol Nawrocki został wybrany przez Polaków i przed nimi odpowiada. Może zabiegać o dobre stosunki z Kijowem, ale mandat otrzymał do reprezentowania Rzeczypospolitej. Stawka jest prosta: czy Polska będzie prowadzić politykę wschodnią jako podmiot, czy zacznie mierzyć własne decyzje cudzym sondażem. Odpowiedź Pałacu idzie w dobrym kierunku.

Źródło: Wirtualna Polska, Rating Group.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału