Formularz ruszył 1 października o godz. 11:05, a pula 5878 czeków skończyła się w niespełna 18 minut. W szczycie na stronie Podlaskiego Czeku Turystycznego było jednocześnie ponad 10 tys. osób. Kto nie zdążył, ma kolejne podejście 2 listopada.
Minuta po minucie
Najszybciej zniknęły czeki w kategorii Turysta. Pula wyczerpała się o godz. 11:06:49, czyli niecałe dwie minuty po otwarciu formularza. Trudno to nazwać kolejką, to raczej jeden moment.
Dłużej trzymała się kategoria dla seniorów, gdzie środki skończyły się o godz. 11:16:36. Jako ostatnia zamknęła się pula dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny, o godz. 11:22:14. Od startu do wyczerpania całej puli minęło 17 minut i 14 sekund.
Co dalej z wygenerowanymi czekami
Czeki z drugiej tury trzeba wykorzystać do 31 października. Pojedynczy bon jest wart 300 zł, a warunkiem jego realizacji jest skorzystanie z co najmniej dwóch noclegów w obiekcie zgłoszonym do programu.
Zasady i podział puli na trzy grupy opisywaliśmy przy starcie drugiej tury. Wtedy urząd marszałkowski zapowiedział też aplikację CzekAppka, która ma łączyć turystów z lokalnymi przedsiębiorcami.
Trzecia tura w listopadzie
Kolejna szansa pojawi się 2 listopada, kiedy rusza trzecia tura programu. Biorąc pod uwagę tempo, w jakim rozeszła się obecna pula, warunki powodzenia są dość proste: trzeba być przy komputerze o godzinie startu i mieć przygotowane dane.
Dla branży noclegowej to zastrzyk ruchu poza szczytem sezonu, bo czeki trzeba wykorzystać jesienią, a nie w wakacje.
Z perspektywy obiektu noclegowego warunek dwóch nocy działa podobnie jak minimalna długość pobytu w sezonie. Gość, który i tak planował weekend, zostaje do niedzieli, a rezerwacja przestaje być jednodniową luką w grafiku.
Zainteresowanie samymi bonami idzie w parze ze wzrostem ruchu w regionie. Jak podawał urząd marszałkowski przy starcie drugiej tury, liczba rezerwacji w województwie wzrosła w 2026 roku o blisko 13 proc.
Skąd wziął się ten program
Czek turystyczny zastąpił w tym roku wcześniejszy bon. Pierwsza tura ruszyła we wrześniu i również spotkała się z dużym zainteresowaniem. Konstrukcja programu jest prosta: samorząd dopłaca do pobytu pod warunkiem, iż turysta zostanie w regionie dłużej niż jedną noc.
Dwa noclegi to próg ustawiony celowo. Jednodniowy przyjazd zostawia w regionie kilka poza paliwem i biletem wstępu, dopiero druga noc oznacza kolejne posiłki, kolejną atrakcję i realny przychód dla miejscowych firm.
Szczegóły programu i lista obiektów są dostępne na stronie podlaskiczekturystyczny.pl.
Tempo, w jakim rozchodzą się kolejne pule, pokazuje też ograniczenie takiego mechanizmu. Czek dostaje nie ten, kto najbardziej go potrzebuje, tylko ten, kto ma szybkie łącze i wolne pięć minut w środku dnia roboczego. Podział puli na kategorie łagodzi ten efekt, ale go nie znosi.

1 godzina temu











