
Polska w ramach NATO zobowiązała się do wydawania 5% PKB na uzbrojenie.
Niektóre zakłady podeszły do tego serio. Wybudowały hale, zamówiły maszyny i materiały. Nie chodzi przy tym o jakąś nową spółeczkę ale o Radomski Łucznik. No ale MON nie zamawia. W maju kończą się ostatnie kontrakty. Nowych nie ma. Związkowcy alarmują, iż pracę może stracić ponad 140 osób — większość zatrudnionych na umowach czasowych, które po prostu nie zostaną przedłużone. Wytłumaczenie się choćby znalazło - SAFE nie podpisane to nie ma na wojsko. Radom do zaorania.
Przy okazji - właśnie odbywa się rewolucja - drony pierwszy raz same zdobyły pozycję npla.
]]>https://www.bbc.com/news/articles/c62662gzlp8o]]>
Przy okazji - dronów też MON nie zamawia - wręcz unika wyznaczenia założeń konstrukcyjnych.
Jeżeli chodzi w takim postępowaniu o wykończenie wszelkich krajowych możliwości produkcyjnych to MON jest na dobrej drodze. Tyle ze ta droga oznacza poziom kolonii Niemieckich / Belgijskich w Afryce - z dopuszczalną produkcją wyrobów rękodzieła ludowego i naszyjników z paciorków i sznurka dostarczonych przez metropolię i sprzedawanych przez faktorię. No i nieśmiertelna produkcja palet pod nadzorem oraz ich malowanie...















