W piątek, 11 września 2026 roku, prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk oddali hołd 2977 ofiarom zamachów terrorystycznych w Stanach Zjednoczonych, dokładnie 25 lat po atakach Al-Kaidy. Nawrocki złożył wieniec w kaplicy Pałacu Prezydenckiego, a Tusk zadeklarował pełną solidarność z USA. Dla Polski to przypomnienie ceny bezpieczeństwa i znaczenia trwałego sojuszu transatlantyckiego.
Wieniec w kaplicy Pałacu Prezydenckiego
Prezydent Karol Nawrocki uczcił pamięć zamordowanych, składając wieniec przed tablicą poświęconą ofiarom zamachów. Jak poinformowała Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczystość odbyła się w kaplicy Pałacu Prezydenckiego. Znajduje się tam także krzyż wycięty z konstrukcji zniszczonych wież World Trade Center. Przekazali go policjanci i strażacy uczestniczący w akcji ratunkowej.
Ten prosty gest ma adekwatny ciężar. Pamięć o ofiarach terroryzmu nie potrzebuje politycznego widowiska. Potrzebuje ciszy, prawdy i wdzięczności wobec ludzi, którzy ruszyli na ratunek innym, często narażając własne życie i zdrowie.
Cztery samoloty i 2977 zamordowanych
11 września 2001 roku terroryści Al-Kaidy porwali cztery samoloty pasażerskie. Dwa uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku, trzeci w Pentagon, a czwarty rozbił się w Pensylwanii. Według National September 11 Memorial & Museum w zamachach zginęło 2977 osób. Byli wśród nich obywatele ponad 90 państw.
Za każdą z tych liczb stoi konkretne życie, rodzina i przerwana przyszłość. Rocznica przypomina też o ratownikach oraz mieszkańcach dolnego Manhattanu, którzy po latach umierali wskutek chorób związanych z toksycznym pyłem. W 2026 roku nowojorskie muzeum pamięci dodało podczas obchodów siódmą chwilę ciszy, poświęconą właśnie tym ofiarom długotrwałych skutków zamachów.
Polska solidarność ze Stanami Zjednoczonymi
Premier Donald Tusk oświadczył w piątek, iż Polska pozostaje w pełnej solidarności ze Stanami Zjednoczonymi. W tej sprawie spór partyjny powinien ustąpić miejsca państwowej powadze. Terroryzm uderza w życie niewinnych ludzi i w prawo narodów do bezpiecznego istnienia. Odpowiedzią musi być sprawne państwo, czujne służby i wiarygodne sojusze.
Dla Polski więź transatlantycka nie jest abstrakcją. Dotyczy odstraszania, obecności wojskowej i zdolności reagowania na zagrożenia. Dlatego każdy sygnał ograniczania zaangażowania USA w Europie trzeba traktować poważnie, bez paniki, ale również bez samozadowolenia. Sojusz z Ameryką ma znaczenie wtedy, gdy opiera się na wzajemnych zobowiązaniach i własnej sile państwa polskiego.
Ćwierć wieku po atakach zagrożenie terrorystyczne nie zniknęło, a katalog niebezpieczeństw poszerzył się o sabotaż i działania hybrydowe. Polska nie może przespać wojny prowadzonej poniżej progu otwartego konfliktu. Pamięć o 11 września zobowiązuje więc do czegoś więcej niż rocznicowego gestu: do ochrony obywateli, odporności instytucji i twardego realizmu w polityce bezpieczeństwa.
Źródła: Kancelaria Prezydenta RP, Polsat News, National September 11 Memorial & Museum.
Źródło: Polsat News















