239. Paluch grzebaluch.

okolicepiecdziesiatki.wordpress.com 22 godzin temu

Nie wiem, gdzie pierwszy alfons Rzeczpospolitej trzymał ten palec, ale smród się po mediach rozniósł taki, jakby moje podejrzenia skąd go wyciągnął okazały się słuszne. No i do tego ten tekst „Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski”. W trzeciej osobie o sobie samym! Dobrze, iż nie w liczbie mnogiej!

Chyba się będę musiał dostosować. Co powiecie na „Pan prezydent się ogarnie i czyta, co pisze bloger z wordpressu!”? A piszę (już w pierwszej osobie liczby pojedynczej) następująco:

Kryzys – Małe psy

Małe psy szczekają najgłośniej. Pamiętamy, iż w przeszłości Batyrowi nie starczyło jaj, by wyczynowo kontynuować karierę pięściarza, gdzie musiałby się mierzyć z wytrenowanymi zawodnikami z tej samej kategorii wagowej, ale iż bardzo chciał być bijącym, umawiał się na grupowe zadymy w lasach, a tam naprzeciw niego stawały idealne na oklep, niewytrenowane osiłki, nieświadome ringowej przeszłości nikomu wówczas nieznanego kibola, wykidajły i alfonsa z gdańskiego Grand Hotelu. Nie dziwi zatem, iż dziś odwaga mu wzrasta, gdy chroniony przez obstawę i immunitet widzi drobnego dziennikarza. Zresztą, gdy patrzę na pseudoprawicę, to widzę tu pewien trend rozpoczęty przez rekreacyjnie trenującego boks Janusza Korwina Mikke, który w roku 2014 napadł na głowę niższego, filigranowego Michała Boniego. Januszowi zmiękła rura, gdy 5 lat później inny pseudoprawicowy przemocowiec, niejaki Tarczyński Dominik chciał się z nim bić. Dzielny Janusz popuścił w pampersa twierdząc, iż PiS-owski heros nie ma zdolności honorowych. Smaczek polegał na tym, iż panu Dominikowi po regularnym uczęszczaniu na sejmową „siłkę” przyrosło trochę masy i zdało mu się, iż byłby dobry w sztukach walki, ale na początek wybrał zdziadziałego, starszego o 35 lat Janusza Korwina Mikke (który miał wówczas 77 lat). Wróć, na początek wybrał w 2016 roku 73 letniego dziadka świeżo po zawale, Lecha Wałęsę! Przyznacie, iż pseudoprawicowa odwaga ma szczególny zasięg, emeryci i zawałowcy, najlepiej niżsi o głowę! Ale tutaj pan Dominik się zesrał, bo na wieść o wyzwaniu na pojedynek pięściarski schorowanego emeryta, Dariusz Michalczewski, były mistrz świata w boksie zaproponował symbolowi PiS-owskiej odwagi walkę ze sobą w zastępstwie Wałęsy i jak wiemy, Tarczyński rozluźnił zwieracze i tyle go było widać. Do tematu wrócił z sędziwym JKM. Pierwszy alfons Rzeczpospolitej kontynuuje ten trend, niezmiennie popuszczając w porcięta przed Donaldem Trumpem (tu oczywiście nikt się nie łudzi, iż w razie czego doszłoby do bezpośredniego kontaktu obu krzykaczy, chodzi o inne możliwości upupienia). Żeby zachować ciągłość cyklu, pomarańczowy prezydent zza oceanu wali w portki, gdy Iran broniąc się przed jego napaścią, zakłóca światowy handel ropą, bo to może się przełożyć na gniew przyzwyczajonych do niskich cen paliwa Amerykanów, co grozi z kolei impeachmentem i w wypadku Trumpa, dożywotnim więzieniem (w końcu ile temu demencyjnemu mordercy pozostało życia?).

Nikita Chruszczow odpala lepiej niż Nawrocki

Powyżej zamieściłem krótki film z forum ONZ, gdzie I sekretarz KC KPZR, Nikita Chruszczow, wali butem w blat swojego stanowiska. Temu prostakowi najprawdopodobniej się zdało, iż będzie wyglądał groźnie, ale widać, iż siedzący za nim delegat (prawdopodobnie z Polski, widzę kawałek tabliczki z nazwą kraju, ale nie jestem pewien pełnej treści napisu) pokłada się ze śmiechu. Tak, pierwszy alfonsie, domyślam się, iż chciałeś jak Chruszczow, znaczy groźnie wyglądać chciałeś…, a wyglądałeś…, adekwatnie jak Chruszczow, błazeńsko. To gdzie był wcześniej ten paluch? Pan prezydent się ogarnie i słucha, co bloger mówi!

PS. W internecie pojawiły się opinie, iż skoro Nawrocki publicznie pozwala sobie na taką agresję, to w jego domu musi być znacznie gorzej. Myślę, iż jest w tym dużo racji, choć zaznaczyć należy, iż nie musi to być agresja fizyczna. Druga uwaga jest taka, iż do tej koncepcji bardziej, niż paluch-grzebaluch, przekonuje mnie praca ochroniarza, kariera alfonsa w Grand Hotelu, udział w ustawkach. Prezydencka gestykulacja jest tylko kolejną poszlaką, wcale nie najważniejszą.

Idź do oryginalnego materiału