Przeczytałem w Magazynie Wyborczej artykuł o uzależnieniu od chataGPT (kliknij tu, by poczytać) i po tej lekturze zmieniłem podejście do tego tematu. Niewątpliwie spotkaliście się już, jako czytelnicy, bądź autorzy blogów z komentarzami, których autorem jest sztuczna inteligencja. Mało tego, pojawiają się już ludzie zakładający blogi z treściami tworzonymi przez AI, udający, iż to ich własna twórczość, ba, na fb zaczepiał mnie jakiś profil (w sensie – zapraszał do polubienia), na którym jego założycielka wyśpiewywała utwory muzyczne, tak idealnie poprawne, przewidywalne, płaskie i dokładnie o niczym, iż zakwalifikowałem je jako treści podejrzane o wykorzystanie AI bez informowania odbiorców. Przyznam, iż im częściej spotykałem się z tego typu sytuacjami, tym większy gniew we mnie one budziły, no bo jak tak można?! Po raz pierwszy na inną drogę rozumowania naprowadziła mnie małżonka ma Świechna, która stwierdziła, iż jedna z osób robiąca to w sieci nagminnie, budzi w niej lęk, bo może być ona po prostu chora psychicznie. Artykuł z Wyborczej jedynie potwierdził, iż żonina intuicja miała podstawy umocowane w faktach,
Świetliki & Linda – Filandia
Czytelnikom, którzy nie prenumerują Wyborczej, wyjaśnię tylko w skrócie, iż artykuł opisuje przypadki osób w kryzysie, które o pomoc zwróciły się do AI, a rozmowa ta wymknęła się spod kontroli. Znane są całkiem liczne przypadki nawiązania więzi romantycznych, bądź przyjacielskich z chatem, jednym z ciekawszych był mężczyzna, który popadł w stan manii, uznając iż wymyślił formułę matematyczną mogącą zniszczyć internet. Chat go nakręcał, na szczęście ofiara maszyny skonsultowała swoje wnioski z inną sztuczną inteligencją i w odpowiedzi mężczyzna usłyszał, iż szanse, by to była prawda są bliskie zeru, co go doprowadziło do załamania nerwowego. Niestety, niektóre konwersacje człowieka z maszyną kończyły się samobójstwem tego pierwszego, czasem choćby przy wsparciu i pomocy chata.
Teraz kilka słów o mechanizmach, które doprowadziły ofiary sztucznej inteligencji do niebezpiecznej formy uzależnienia. Przede wszystkim, maszyna była o każdej porze dnia i nocy, dając natychmiastową ulgę – zupełnie jak alkohol, marihuana, inne narkotyki, czy choćby papierosy, ewentualnie hazard online. Nie trzeba wychodzić z domu, by poczuć się lepiej, co jest decydujące w wypadku osób cierpiących na niskie poczucie wartości, z zaburzeniami lękowymi, kłopotami w nawiązywaniu relacji z innymi ludźmi. choćby niektórzy blogerzy wpadają w tę pułapkę, choć rozmawiają z żywymi ludźmi. Dlaczego? A cóż szkodzi komuś potakiwać, obchodzić się jak z jajkiem, choćby o ile duby smalone bredzi?! Nie podniesie to samopoczucia? Podniesie! A czy podniesie wiedzę, bądź inteligencję bredzącego? Skądże znowu! Będzie tylko chwilowo miło. Tymczasem sztuczna inteligencja ma algorytm podrzucający odpowiedzi, które osoba wchodząca w zbyt intensywną interakcję chciałaby usłyszeć, więc będzie jeszcze bardziej miło, a maszyna się choćby nie zmęczy. W początkach blogosfery poznałem przypadek typa, który tak uwierzył w swą popularność, iż wydał własny blog w formie audiobooka i próbował sprzedawać po 5 złotych, a zawartość była z gatunku „mydło-powidło-uwaga, objaśniam wam świat i chętnie zostanę waszym wybitnym ulubieńcem”. Etatowi felietoniści raczej nie wydają swych prac w formie książkowej, bo na ogół artykuły te dotyczą bieżących spraw i źle się starzeją, a tu takie kwiatki, zapis kazań na tematy ogólne, zebranych z kilku lat. W każdym razie, mechanizm sztucznego pobudzania zadowolenia był podobny, co w rozmowach z chatem i dopiero cena ebooka, realne pieniądze, które trzeba było zapłacić, urealniła poglądy autora.
Marek Dyjak – Pierwszy Śnieg
Wcześniej czy później, iluzja znika. Tak, jak znika iluzja świetnej zabawy i błyskotliwości po alkoholu, czy marihuanie, albo iluzja hazardu rekreacyjnego. Okazuje się, iż osoba szukająca przyjaciela przez cały czas go nie ma, podobnie osoba szukająca zrozumienia i terapeutycznej rady nie ma ich również. Momentami krytycznymi okazują się być aktualizacje chata, które sprawiają, iż maszyna odpowiada inaczej, niż zazwyczaj, staje się obca. I ciężko się dziwić, iż ten moment następuje, bo ofiary AI szukają towarzystwa unikając ludzi, chciałyby zmienić swoje życie, ale bez zmiany tego, co im dokucza – czyli żądają niemożliwego.
Podobny do innych uzależnień jest też mechanizm nagrody. Ulga jest natychmiastowa, a długoterminowe konwersowanie z AI potrafi stworzyć iluzję wbijania się na coraz wyższe poziomy zaawansowania, niczym w grze komputerowej. Ktoś, kto miał niskie poczucie wartości, po wielodniowej sesji zaczyna mieć wrażenie, iż to co najwyżej Świat wokół niego za nim nie nadąża. W końcu choćby sztuczna inteligencja słucha go z uwagą i uważa za słusznie mówiącego.
Nie ma jeszcze rzetelnych badań dotyczących tego problemu, ale niejaki Etienne Brisson z Kanady zaczął zbierać pewne dane do swojego projektu (nie napiszę „psychologicznego”, bo to raczej grupa wsparcia dla ofiar chatGPT. Spośród 313 zapisanych osób, 20% leczyło wcześniej schizofrenię, ChAD lub inne poważne zaburzenie, 25% ma zdiagnozowane ADHD, ale ponad połowa badanych nie ma rozpoznanej neuroróżnorodności, więc bezpieczniej jest przyjąć do czasu weryfikacji poważnymi badaniami, iż rozmowy z AI nie tylko zaostrzają stare problemy, ale i powodują nowe.
Nie byłbym sobą, gdybym nie zwrócił uwagi na pewien element współczesnej profilaktyki uzależnień, która budzi wielki sprzeciw uzależnionych, bądź będących w grupie ryzyka ze względu na sposób kontaktów z czynnikiem uzależniającym. Zauważyliście, iż Unia Europejska stara się uczynić nałogi maksymalnie upierdliwymi dla uzależnionych poprzez utrudnianie dostępu do czynnika uzależniającego. O wysokim opodatkowaniu alkoholu i tytoniu wiecie, o zakazie spożywania alkoholu w miejscach publicznych nie wydzielonych do tego wiecie również, zakaz palenia i picia w miejscach pracy też jest znany, podobnie jak zakaz sprzedaży małoletnim alkoholu i tytoniu, czy wiek minimalny dla uczęszczających do pubów i klubów nocnych. W wielu krajach w godzinach nocnych alkoholu nie sprzedaje się wcale, a w Holandii zakaz ten obowiązuje także w niedzielę. Norwegia zaś postawiła na zmniejszenie ilości koncesji na handel alkoholem. Ale nie każdy wie, iż np. w ramach walki z hazardem, Niemcy wprowadzili zakaz jego łączenia z innymi usługami, co oznacza, iż w salonie gier nie można kupić piwa, ani papierosów. W Irlandii zaś do wybuchu pandemii covid, był nakaz płacenia gotówką za hazard (żeby utrudnić zadłużanie się uzależnionych).
Oczywiście jeżeli ktoś chce, może w sposób bardziej profesjonalny ode mnie zebrać te dane, ja zrobiłem to po łebkach, ponieważ nie jest to praca naukowa, ani w ogóle praca, poprzestanę na tym co mam, bo zmierzam do konkretnego celu. Wiecie, jak wygląda argumentacja przeciwników takich rozwiązań, ale przypomnę: „Ludzie są dorośli i nie można im zabierać wolnej woli”, „jak ktoś jest NAPRAWDĘ uzależniony, to znajdzie sposób”. o ile wrócicie do miejsca w tekście, gdzie pisałem o natychmiastowej dostępności 24 godziny na dobę, zorientujecie się, iż podnosi ona atrakcyjność czynnika uzależniającego. jeżeli dodamy do tego jego nieograniczoną ilość, to zyskamy kolejne zachęcenie do sięgania po dany produkt. Dlatego jeżeli mówimy o PROFILAKTYCE, czyli ZAPOBIEGANIU, NIM KTOŚ SIĘ UZALEŻNI, zniechęcanie jest nienajgorszą taktyką. Mówiąc brutalnie: Gdy ktoś jest uzależniony na tyle destrukcyjnie, iż gotów jest łamać prawo i narażać się na sfajdanie kartoteki, zamknięcie sobie drogi do zawodów wymagających niekaralności, to jest to jego problem. Nie leczy się chorego na siłę, podobnie jak nie przeprowadza się na siłę staruszki na drugą stronę ruchliwej ulicy. Mówimy o zniechęceniu tych, którzy nie są uzależnieni. To jest dorosłość, to jest odpowiedzialność. Bardzo chcesz pokonywać trudności, to je sobie pokonuj w czasie, gdy wolni od nałogu pójdą się wykąpać, zjeść coś, przespać się albo pokochać. A co z odbieraniem wolnej woli dorosłym? To choroba uzależnienia odbiera wolną wolę, a nie państwo.
Marek Dyjak – Miejsca, przedmioty, kształty, drzwi
No to teraz kmińcie moi drodzy. Epidemia uzależnienia od AI dopiero się zaczyna. Jakieś pomysły, by jej uniknąć? Najlepiej ze związkami przyczynowo-skutkowymi. Ewentualnie pomysły, jak ograniczyć inne uzależnienia. Generalnie interesują mnie pomysły jak rozwiązać problem, bo jak go nie rozwiązywać, to wiemy, wystarczy udawać, iż go nie ma.










