Bezwarunkowy dochód podstawowy (BDP) to regularne świadczenie pieniężne wypłacane każdemu obywatelowi (powyżyj 3. roku życia) - bez względu na dochody, sytuację zawodową czy rodzinną. Jego głównym założeniem jest zapewnienie minimalnego poziomu bezpieczeństwa finansowego wszystkim, bez konieczności spełniania dodatkowych kryteriów.
REKLAMA
Zobacz wideo Gessler gościła Marylę. Wtem wypaliła o operacjach plastycznych
Co o tym myślą Polacy?
Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, iż społeczeństwo jest w tej sprawie mocno podzielone. Wprowadzenie dochodu podstawowego popiera nieco ponad połowa Polaków. Co ciekawe, znacznie większą otwartość na to rozwiązanie deklarują osoby, które wcześniej zetknęły się z tym pojęciem i miały okazję poznać jego założenia. Wśród nich poparcie sięga ponad 60 procent. Jednocześnie badania pokazują, iż wiedza na temat BDP wciąż jest ograniczona. Ponad połowa respondentów nigdy wcześniej nie słyszała o takim pomyśle.
Skąd wziąć na to wszystko pieniądze?
Największe kontrowersje budzi oczywiście kwestia finansowania. Wprowadzenie wspomnianego świadczenia oznaczałoby gigantyczne obciążenie dla budżetu państwa. Pieniądze musiałyby pochodzić albo z podniesionych podatków, albo z likwidacji lub ograniczenia obecnych programów socjalnych.
W praktyce mogłoby to oznaczać rezygnację z takich świadczeń jak 800 plus, 300 plus, trzynaste i czternaste emerytury czy zasiłki dla bezrobotnych. Szacuje się, iż koszt programu w wariancie zakładającym wypłatę 1200 zł dla osób w wieku produkcyjnym oraz 600 zł dla dzieci wyniósłby setki miliardów złotych rocznie.
Potencjalne korzyści i ryzyka
Zwolenników bezwarunkowego dochodu podstawowego nie brakuje. Ich zdaniem takie rozwiązanie przyniosłoby same zalety. Przede wszystkim zostałoby ograniczone ubóstwo i zmniejszyłyby się nierówności dochodowe. Dla osób pracujących na umowach niestandardowych oznaczałoby realne zabezpieczenie, niezależne od formy zatrudnienia. Ponoć stabilny dochód miałby również sprzyjać innowacyjności, przedsiębiorczości i odwadze w podejmowaniu życiowych decyzji.
Przeciwnicy obawiają się jednak spadku motywacji do pracy, wzrostu podatków i trudnych do przewidzenia skutków ekonomicznych.
A Ty co o tym sądzisz? Napisz na adres: [email protected]. Gwarantujemy anonimowość.

2 godzin temu







