23 proc. rodzin z dziećmi często kłóci się o pieniądze

dzienniknarodowy.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: 23 proc. rodzin z dziećmi często kłóci się o pieniądze


23 proc. rodzin z dziećmi często lub bardzo często kłóci się o pieniądze, wobec 8 proc. gospodarstw bez dzieci, wynika z badania BIG InfoMonitor z lutego 2026 roku. Spory wywołują głównie koszty utrzymania, brak oszczędności i rozrzutność. Dla polskich rodzin oznacza to presję, która uderza w domowe bezpieczeństwo i wzajemne zaufanie.

Dzieci zmieniają rachunek domowego budżetu

Wyniki badania „Spory o budżet domowy” pokazują wyraźną różnicę między gospodarstwami z dziećmi i bez dzieci. Częste lub bardzo częste konflikty finansowe deklaruje 23 proc. rodziców dzieci do 18. roku życia. W gospodarstwach bezdzietnych ten odsetek wynosi 8 proc. Badanie Quality Watch dla BIG InfoMonitor przeprowadzono metodą CAWI w lutym 2026 roku na próbie 1070 osób.

Różnicę widać także wśród osób, które w ogóle nie kłócą się o pieniądze. Brak takich napięć deklaruje 24 proc. rodziców i 38 proc. osób bez dzieci. Rodzina daje oparcie, ale wymaga planowania i odpowiedzialności. Gdy rachunki rosną szybciej niż poczucie bezpieczeństwa, choćby zwykły wydatek może stać się zarzewiem sporu.

Koszty utrzymania są pierwszym źródłem napięć

Najczęściej wskazywanym powodem konfliktów są wysokie koszty utrzymania gospodarstwa domowego. W całej badanej grupie podało je 31 proc. respondentów. Wśród rodziców było to 29 proc., a wśród osób bez dzieci 33 proc. Brak oszczędności wskazało 17 proc. rodzin z dziećmi, natomiast rozrzutność domowników 16 proc.

Dochody nie wyjaśniają wszystkiego. Konflikt pojawia się również wtedy, gdy partnerzy nie uzgadniają priorytetów albo ukrywają zakupy. W rodzinach z dziećmi 11 proc. badanych wskazało nierówność dochodów między partnerami, 9 proc. zatajanie wydatków i tyle samo zakupoholizm partnera. Problem ma wymiar ekonomiczny, ale gwałtownie przechodzi na relacje.

Presję zwiększają ceny codziennych produktów. choćby gdy cały koszyk okresowo tanieje, podwyżki cen poszczególnych artykułów są odczuwalne dla domu, który musi opłacić mieszkanie, żywność, szkołę i transport. W rodzinnym budżecie nie ma abstrakcyjnej inflacji. Jest konkretna kwota, której brakuje pod koniec miesiąca.

Wydatki na dzieci rzadziej stają się osią sporu

Za zbyt wysokie wydatki na dzieci kłóci się 10 proc. rodziców. To mniej niż w przypadku kosztów utrzymania, braku oszczędności czy rozrzutności. Dane pokazują więc, iż źródłem napięcia częściej jest ogólna kondycja domowego budżetu niż samo przekonanie, iż na dziecko wydaje się za dużo.

Taki wynik mówi coś ważnego o polskich rodzinach. Rodzice potrafią ograniczać własne potrzeby, gdy chodzi o edukację, zdrowie lub codzienne bezpieczeństwo dzieci. Nie wolno jednak romantyzować finansowego przeciążenia. Rodzina potrzebuje wolności gospodarczej, stabilnych reguł podatkowych i możliwości zachowania większej części wypracowanych pieniędzy. Doraźne świadczenie nie zastąpi dobrej pracy oraz przewidywalnych kosztów życia.

Alimenty tworzą osobny kryzys

Szczególnie bolesnym obciążeniem jest brak zasądzonych alimentów. Według BIG InfoMonitor zadłużenie alimentacyjne widoczne w rejestrze zbliżyło się do 17 mld zł. Za tą sumą stoją gospodarstwa, w których jeden rodzic zostaje z kosztami utrzymania dzieci i bez należnego wsparcia.

To sprawa odpowiedzialności, nie statystyki. Państwo powinno skutecznie egzekwować zasądzone świadczenia, a system pomocy kierować do rodzin rzeczywiście potrzebujących. Koszt niepłacenia przerzucany jest bowiem na dzieci, drugiego rodzica i podatników.

Rozmowa daje rodzinie kontrolę

Regularnych rozmów o finansach potrzebuje 16 proc. rodziców, wobec 9 proc. osób bez dzieci. Budżet powinien być wspólną mapą zobowiązań: stałe rachunki, oszczędności, wydatki dzieci i rezerwa na nieprzewidziane zdarzenia muszą być widoczne dla obojga partnerów. Ukrywanie długu lub zakupów niszczy zaufanie szybciej niż sam brak pieniędzy.

Polska polityka gospodarcza powinna oceniać każdą daninę i regulację także z perspektywy rodzinnego stołu. Rodzina, zdrowie i stabilność finansowa tworzą dla Polaków jeden rachunek życiowego bezpieczeństwa. jeżeli państwo podnosi koszty codzienności, napięcie nie kończy się w arkuszu kalkulacyjnym. Wchodzi do domu.

Źródło: BIG InfoMonitor, Bankier.pl

Źródło: Bankier.pl

Idź do oryginalnego materiału