Monika Gładoch
Absolwentka prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, od 2001 r. radca prawny, prof. Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego dr hab. nauk prawnych (tytuł monografii: Dialog społeczny w zbiorowym prawie pracy). Kierownik Katedry Prawa Pracy WPiA UKSW w Warszawie. W latach 2016-2018 była wiceprzewodniczącą Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy. W rankingu „Gazety Prawnej” została uznana za jednego z pięćdziesięciu najbardziej wpływowych prawników w Polsce w 2012 r., 2013 r., 2016 r. i 2018 r. Otrzymała nagrodę „Złotego Paragrafu” (dziennika „Gazeta Prawna”) w kategorii najlepszy radca prawny 2018 roku.
Monika Gładoch, prof. Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, odpowiada na pytania Rafała Górskiego, redaktora naczelnego Tygodnika Spraw Obywatelskich.
Brak dialogu najczęściej kończy się dla firmy kiepsko.
Henryka Bochniarz, Konfederacja Lewiatan
[Rady pracowników to] wyjątkowe narzędzie, które uwrażliwia na myślenie pracowników w kategoriach dobra wspólnego. dla wszystkich z nas nasze firmy i zakłady pracy są miejscami ważnymi, w których chcielibyśmy mieć jak najlepsze relacje pracownicze oraz poczucie współuczestnictwa w decyzjach bezpośrednio nas dotyczących.
senator Krzysztof Kwiatkowski
Sprawą ważną, ale nie rozstrzygającą, jest, czy ten dialog społeczny będzie prowadzony przez istnienie rady pracowników czy w jakiejś innej formule. Najważniejsze jest to, czy pracodawca rozumie, jak zmienia się środowisko pracy i czy innowacyjnie kształtuje je wraz z pracownikami.
prof. Jerzy Hausner
- Co to jest rada pracowników, jak się ją powołuje, kto może w niej zasiadać i czym realnie różni się jej rola od roli związków zawodowych w codziennym funkcjonowaniu firmy?
- 28 kwietnia 2026 roku odbyła się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego międzynarodowa konferencja podsumowująca 20 lat rad pracowników. Jakie są najważniejsze wnioski, które Pani wyniosła z tej konferencji – zarówno te optymistyczne, jak i te niepokojące?
- Wielu pracodawców przez cały czas traktuje radę pracowników jako uciążliwy obowiązek albo „piąte koło u wozu”. Jak można przekonywać sceptycznych menedżerów i właścicieli firm, iż dobrze funkcjonująca rada może realnie zwiększać zaangażowanie pracowników, obniżać rotację i pomagać w wykrywania ryzyk zanim staną się kryzysem?
- Związki zawodowe często postrzegają rady pracowników jako konkurencję, a niekiedy wręcz jako zagrożenie dla swojej pozycji. Skąd się bierze ten konflikt i co – Pani zdaniem – można zrobić, żeby te dwie instytucje dialogu społecznego uzupełniały się zamiast ze sobą walczyć?
- Dane ministerstwa pracy są alarmujące – w 2024 roku zgłoszono tylko 98 nowych rad pracowników (w tym 48 na pierwszą kadencję), a w 2025 już tylko 75 (34 na pierwszą). Dla porównania: w 2006 roku – 1905, w 2010 – 510, w 2014 – 280. Po 20 latach rada pracowników w wielu firmach albo w ogóle nie powstaje, albo działa formalnie i słabo. Co musiałoby się zmienić w prawie, kulturze organizacyjnej i podejściu stron, żeby rady się rozwijały, a nie zwijały?
- Gdyby była Pani doradcą Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jakie trzy konkretne zmiany legislacyjne lub pozalegislacyjne zaproponowałaby Pani w pierwszej kolejności, żeby wzmocnić pozycję i znaczenie rad pracowników?
- Jakiego ważnego pytania nikt jeszcze pani nie zadał w tematach, o których rozmawiamy, i jaka jest na nie odpowiedź?
Tygodnik Spraw Obywatelskich
Od 2020 roku odkrywamy niewygodne prawdy i nagłaśniamy historie, które mają moc zmieniać Polskę.
Przekaż darowiznę i stań się naszym współwydawcą
Zapraszamy na staże, praktyki i wolontariat!
Dołącz do nas!Muzyka „Also Sprach Zarathustra – Einleitung” – Kevin MacLeod, CC BY 3.0

5 godzin temu












