17-latek z zarzutem przygotowania zamachu. ABW bada sieć radykalizacji

dzienniknarodowy.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: 17-latek z zarzutem przygotowania zamachu. ABW bada sieć radykalizacji


Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała 18 września 17-letniego Polaka podejrzanego o przygotowywanie zamachu, w którym miało zginąć wiele osób. Według doniesień celem miały być szkoła i meczet. Nastolatek usłyszał trzy zarzuty, a sąd aresztował go na trzy miesiące. Sprawa pokazuje realną cenę internetowej radykalizacji dla bezpieczeństwa Polaków.

Trzy zarzuty i trzymiesięczny areszt

Funkcjonariusze Delegatury ABW w Katowicach zatrzymali 17-letniego obywatela Polski 18 września, po wcześniejszym ujęciu dwóch nieletnich działających w internetowych grupach neonazistowskich i ekstremistycznych. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, najpoważniejszy zarzut dotyczy przygotowywania zamachu o charakterze terrorystycznym, w którym miało zginąć wiele osób.

Według informacji Wirtualnej Polski potencjalnymi celami miały być szkoła i meczet. Śledczy twierdzą, iż podejrzany porozumiał się z jedną z wcześniej zatrzymanych osób, zamierzał kupić broń i wyposażenie wojskowe oraz zbierał informacje o działalności organizacji terrorystycznych. To są zarzuty prokuratury, a nie prawomocne rozstrzygnięcie sądu. Domniemanie niewinności obowiązuje także w sprawie budzącej tak poważny niepokój.

Pozostałe zarzuty obejmują udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem miało być popełnianie przestępstw terrorystycznych, a także propagowanie nazizmu i faszyzmu oraz nawoływanie do nienawiści. 20 września sąd zastosował wobec 17-latka tymczasowy areszt na trzy miesiące. Całe śledztwo prowadzi katowicka delegatura ABW.

Radykalizacja rozwijała się w zamkniętych grupach

Według ABW nastolatek działał na Telegramie i Discordzie. Miał należeć do grupy Atomwaffen Polska i współtworzyć grupę Bierut Soldier ZNB. W tych środowiskach publikowano symbolikę neonazistowską, rozmawiano o przemocy i analizowano wcześniejsze zamachy. Ich sprawcy byli traktowani jako wzorce do naśladowania.

Wirtualna Polska wskazuje na fascynację Andersem Breivikiem, odpowiedzialnym za masowe zabójstwa w Norwegii w 2011 roku. Komunikat ABW nie wymienia tego nazwiska, potwierdza jednak, iż uczestnicy internetowych rozmów studiowali sposób działania terrorystów i omawiali potencjalne ataki. Granica między internetową pozą a realnym przygotowaniem do zbrodni może zostać przekroczona szybko. Państwo nie może czekać, aż pojawią się ofiary.

Sprawa jest bezpośrednio związana z wcześniejszym zatrzymaniem dwóch 16-latków. ABW analizowała ich kontakty i dzięki dalszym czynnościom dotarła do kolejnych osób. 19 września służby podjęły działania wobec osoby z województwa łódzkiego. Informacje o małoletnim obywatelu Niemiec, który miał deklarować gotowość do ataku z użyciem broni, przekazano zagranicznej służbie partnerskiej.

Rosyjski trop pozostaje hipotezą

W tej chwili nie ma podstaw, by przedstawiać udział rosyjskich służb jako ustalony fakt. ABW poinformowała jedynie, iż bada źródła radykalizacji młodych ludzi i sprawdza, czy ktoś pełnił rolę inicjatora lub inspiratora. To istotny kierunek śledztwa, ale kierunek nie jest dowodem. Rosyjski trop musi zostać zweryfikowany, a nie dopisany do sprawy na potrzeby mocnego nagłówka.

Ostrożność nie oznacza naiwności. Polska ma udokumentowane doświadczenia z rosyjskim werbunkiem wykonawców przez internet, czego przykładem jest śledztwo w sprawie działań dywersyjnych wymierzonych w polskie interesy. Właśnie dlatego służby powinny drobiazgowo ustalić, czy młodzi ludzie radykalizowali się sami, czy ktoś świadomie popychał ich ku przemocy. Wniosek musi jednak wypływać z materiału dowodowego.

Stawką jest bezpieczeństwo polskich rodzin

Ta sprawa obala wygodne przekonanie, iż ekstremizm młodych kończy się na szkodliwych wpisach. Gdy pojawia się porozumienie z innymi osobami, plan zakupu broni i wybór potencjalnych celów, zagrożenie staje się konkretne. Szkoła i miejsce modlitwy są przestrzeniami, w których obywatele mają prawo czuć się bezpiecznie.

Potrzebna jest sprawna praca służb, odpowiedzialność platform cyfrowych i czujność dorosłych, którzy dostrzegają nagłą fascynację przemocą. Nie chodzi o cenzurowanie młodzieży ani o zbiorowe podejrzenia. Chodzi o wychwytywanie momentu, w którym kult terrorystów zaczyna prowadzić do przygotowań. Wcześniejsze udaremnienie planowanego zamachu na jarmark pokazuje, iż szybka reakcja może ocalić życie.

Państwo polskie ma obowiązek chronić obywateli, zanim internetowa nienawiść zamieni się w strzały i ogień. Równie ważne jest zachowanie prawdy procesowej: odpowiada konkretny podejrzany za konkretne czyny, a każdy zagraniczny trop wymaga dowodów. Twardość służb i rzetelność śledztwa nie stoją ze sobą w sprzeczności. Razem tworzą bezpieczeństwo, którego oczekują polskie rodziny.

Źródło: Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, WP Wiadomości.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału